RAK
    Były reprezentant Hiszpanii ostrzega kolegów przed Cristiano Ronaldo

    Były reprezentant Hiszpanii ostrzega kolegów przed Cristiano Ronaldo

    2210 odsłon
    Były reprezentant Hiszpanii ostrzega kolegów przed Cristiano Ronaldo

    — W takim meczu nie ma znaczenia, co wydarzyło się wcześniej. Jedno takie spotkanie może całkowicie zmienić obraz turnieju — mówi nam Jon Andoni Goikoetxea, były reprezentant Hiszpanii. W poniedziałek w jednym z hitów 1/8 finału MŚ Hiszpania zmierzy się z Portugalią.

    Daniel Sobis: Po meczu Hiszpanii z Austrią można było odnieść wrażenie, że drużyna selekcjonera Luisa de la Fuente wysłała bardzo mocny sygnał do rywali. Jakie są pana odczucia?

    Jon Andoni Goikoetxea: Zespół zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Myślę, że każdy piłkarz dołożył coś od siebie, dał drużynie dodatkową jakość. Widać, że ta reprezentacja cały czas się rozwija i robi kolejne kroki naprzód. Oczywiście są jeszcze zawodnicy, którzy nie osiągnęli swojej optymalnej formy, ale potencjał tej ekipy jest naprawdę ogromny. Dlatego nadal pozostaje miejsce na poprawę, a to tylko dobra wiadomość.

    Przed Hiszpanią starcie w 1/8 finału z Portugalią. To będzie najważniejszy mecz turnieju dla La Roja? Czy to czasem nie jest tak, że ten mundial dla tej ekipy tak naprawdę dopiero się zaczyna?

    Tak, zdecydowanie. Uważam, że to będzie kluczowe spotkanie. Portugalia może nie zachwycała we wszystkich wcześniejszych meczach, ale to zespół pełen piłkarzy światowej klasy. Cristiano, Vitinha, Joao Neves, Nuno Mendes, Bruno Fernandes — to tylko niektóre nazwiska. A w takim meczu nie ma znaczenia, co wydarzyło się wcześniej. Jedno takie spotkanie może całkowicie zmienić obraz turnieju.

    Portugalczycy nie są obecnie w najwyższej formie, ale czy mimo wszystko mogą być groźni?

    Oczywiście. To zespół z ogromnym doświadczeniem i wielką jakością, a w takich spotkaniach każdy nawet najmniejszy błąd może kosztować awans. Jeśli dasz rywalowi choć trochę przestrzeni albo pozwolisz mu uwierzyć we własne możliwości, możesz mieć ogromne problemy. Portugalia wcale nie musi grać wybitnego meczu, żeby cię ukarać.

    Gdzie rozstrzygną się losy tego meczu? W środku pola? W defensywie? W ataku?

    Bardzo ważna będzie walka w środku pola. Portugalia ma tam świetnych zawodników, jak Vitinha czy Bruno Fernandes, ale podobnie jak Hiszpania. Wiemy, że coraz wyższą formę łapie Pedri z Rodrim. Być może nie wszyscy jeszcze są dziś w życiowej dyspozycji, ale nadal mówimy o piłkarzach najwyższej klasy. Hiszpanie będą chcieli narzucić swój styl, utrzymywać się przy piłce i kontrolować tempo gry. Jeśli im się to uda, będą bliżej zwycięstwa.

    Cristiano Ronaldo

    PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES

    Cristiano Ronaldo

    Cristiano Ronaldo nie jest już tym samym piłkarzem, co kilka lat temu. Nadal jednak może przesądzić o wyniku?

    Oczywiście. Ronaldo nie jest już tak dynamiczny jak dawniej, ale nadal ma niesamowity instynkt strzelecki. Wystarczy, że dostanie dwie czy trzy dobre podania, a może zdobyć bramkę. Wciąż pozostaje głodny sukcesów i niezwykle groźny w polu karnym.

    Coraz częściej pojawiają się głosy, że Portugalia byłaby mocniejsza bez Ronaldo. Podziela pan tę opinię?

    Nie do końca. Cristiano nadal daje tej drużynie bardzo dużo. Jasne, z czasem coraz większą rolę będzie odgrywał Goncalo Ramos, bo ma potencjał, żeby zostać liderem reprezentacji. Ale Ronaldo nadal budzi respekt rywali. Dziś jest najbardziej niebezpieczny wtedy, gdy drużyna dostarcza mu piłki w pole karne. To tam wykorzystuje swoje największe atuty. Nie możemy przez jeden czy dwa występy przekreślać tego, jakie ma umiejętności.

    W takim razie czy Portugalia to zespół kompletny?

    Tak. To bardzo dobrze zbudowana drużyna. Mocna w defensywie, dobrze zorganizowana, z piłkarzami występującymi w największych klubach Europy. Mam do niej ogromny szacunek. Tacy przeciwnicy zawsze wymagają pełnej koncentracji. Ale to nie znaczy, że Hiszpania nie ma dobrej ekipy. Luis de la Fuente wykonał świetną robotę, wyselekcjonował odpowiednich piłkarzy i im zaufał. Wszystko okaże się w poniedziałek wieczorem.

    Mikel Oyarzabal

    FOT.ZUMA/NEWSPIX.PL / newspix.pl

    Mikel Oyarzabal

    Mikel Oyarzabal popisuje się nie tylko golami, lecz także przywództwem. Czy przeżywa najlepszy okres w karierze?

    Uważam, że tak. Znam go doskonale. To niezwykle kompletny napastnik. Dobrze odnajduje się w polu karnym, świetnie porusza się bez piłki, potrafi wykończyć akcję, ale też ciężko pracuje dla zespołu. Nie jest najszybszy ani najbardziej efektowny, jednak praktycznie nie ma słabych stron. Ma wszystkiego po trochu i właśnie dlatego jest tak wartościowym zawodnikiem. Przy jego wieku to naprawdę wyjątkowy moment kariery. Zarówno w kadrze, jak i w klubie prezentuje bardzo wysoki poziom. Szalenie inteligentny zawodnik i skarb dla każdego trenera.

    Jak ocenia pan duet środkowych obrońców Pau Cubarsi oraz Aymeric Laporte? Do tej pory Hiszpania jeszcze nie straciła bramki.

    To bardzo pewna para stoperów. Obaj są kompletni, dobrze bronią, świetnie czytają grę i potrafią rozpocząć akcję od własnej bramki. Dają drużynie spokój i bezpieczeństwo, a to w takich meczach ma ogromne znaczenie. Laporte ma wielkie doświadczenie, Cubarsi olbrzymie umiejętności. Razem się uzupełniają.

    Hiszpania imponuje również grą bocznych obrońców. Marc Cucurella i Pedro Porro świetnie radzą sobie zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Czy to najlepsza para bocznych defensorów na tym turnieju?

    Myślę, że spokojnie można tak powiedzieć. Jeśli nie są najlepsi, to na pewno należą do ścisłej czołówki. Obaj grają z ogromną pewnością siebie, są bardzo aktywni w ataku i jednocześnie solidni w obronie. Do tego dochodzi jeszcze Marcos Llorente, który także daje drużynie wiele jakości. Hiszpania ma pod tym względem naprawdę imponujące możliwości.

    Na koniec — gdyby miał pan wskazać największe odkrycie reprezentacji Hiszpanii, piłkarza, który może przesądzić o wyniku meczu z Portugalią, kogo by pan wybrał?

    Bardzo podoba mi się Pedri. Wiem, że to nie jest odkrycie, ale to cichy lider tej drużyny. Być może nie jest jeszcze absolutnym numerem jeden światowego futbolu, jednak ma wszystko, by nim zostać. To piłkarz, który wpływa na grę w każdym aspekcie, ciągnie zespół do przodu i bierze odpowiedzialność za wynik. Dla mnie to zawodnik klasy światowej i jeden z najlepszych piłkarzy, jakich obecnie ma Hiszpania.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era