
Jelena Isinbajewa do niedawna była uważana za "pupilkę Władimira Putina", a teraz nazywa się ją zdrajczynią narodu. Nie zmienia to jednak faktu, że przez lata sportowej kariery zapisała się w historii lekkoatletyki wybitnymi osiągnięciami. Teraz z kolei zaskoczyła wpisem.
Reprezentacja Portugalii, po tym, jak przegrała mecz 1/8 finału mistrzostw świata z Hiszpanią 0:1, pożegnała się z mistrzostwami świata, z czego niezadowolenia nie ukrywał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie takiego wyniku swojej drużyny oczekiwał, a później ogłosił, że to był jego ostatni występ na mundialu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Smutno mi, że muszę opuścić mistrzostwa świata w ten sposób. Jak już wczoraj powiedziałem, dałem z siebie wszystko i odchodzę z czystym sumieniem. Takie jest życie piłkarza. Trzeba iść naprzód. Tak, to były moje ostatnie mistrzostwa świata" — zaznaczył Ronaldo, a na jego słowa odpowiedziała emerytowana tyczkarka.
"Legendy rozpoznają legendy. Dziękuję, Cristiano, za wszystko, co dałeś pięknej grze i światu sportu. Jako sportowiec doskonale wiem, co potrzeba, aby utrzymać się na szczycie przez dekady — nieustająca dyscyplina, poświęcenie i siła psychiczna. Nie tylko pobiłeś rekordy; na nowo zdefiniowałeś to, co jest ludzkie w sporcie, inspirując miliony dzieci na całym świecie do podążania za swoimi marzeniami" — zaznaczyła w swoim wpisie Isinbajewa.
"Twoja etyka pracy i pasja pozostawiły niezatarty ślad w historii sportu. Dziękuję za niezliczone chwile magii, dramaturgii i za pokazanie nam, jak wygląda prawdziwa wielkość. Ciesz się kolejnym rozdziałem, Legendo!" — zakończyła swój wpis Rosjanka, która po tym, jak Putin zaatakował Ukrainę, uciekła z kraju i zamieszkała w Hiszpanii, za co teraz jest krytykowana w swojej ojczyźnie.