
Miejscowi kibice oczekiwali łatwego zwycięstwa i dokładnie to otrzymali. Trans MF Landshut Devils w pełni wykorzystali status faworyta, brutalnie weryfikując formę zawodników Speedway Kraków. Gospodarze dopełnili formalności w niezwykle efektownym stylu, zgarniając pełną pulę trzech punktów do ligowej tabeli.
Przed rozpoczęciem zmagań nikt nie miał wątpliwości, kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ekipa z Landshut już w pierwszym spotkaniu na wyjeździe udowodniła swoją wyższość, pokonując krakowski zespół. Niedzielny rewanż miał być dla nich wyłącznie formalnym przypieczętowaniem dominacji w tym dwumeczu.
Gospodarze od pierwszego biegu ruszyli do zmasowanego ataku. Niemiecki zespół narzucił niezwykle wysokie tempo, z którym goście kompletnie nie potrafili sobie poradzić. Pierwsza seria startów zakończyła się mocnym prowadzeniem miejscowych 16:8, co błyskawicznie potwierdziło przedmeczowe przewidywania ekspertów.
Druga faza zawodów przyniosła chwilowe uspokojenie sytuacji i remisowe rezultaty. W ósmym wyścigu serca kibiców gości zabiły mocniej, dając sygnał do potencjalnego odrabiania strat. Para Dawid Rempała i Marko Lewiszyn zaprezentowała świetną jazdę, przywożąc dla krakowskiego zespołu niezwykle cenne podwójne zwycięstwo. Przez moment wydawało się, że przyjezdni wracają do gry o korzystny rezultat.
Nadzieje gości zostały zgaszone zaledwie kilka minut później. Gospodarze zareagowali na potknięcie w najlepszy, i zarazem najbardziej bezlitosny z możliwych sposobów. W kolejnym starcie zrewanżowali się krakowianom identycznym wynikiem, wygrywając podwójnie i definitywnie podcinając rywalom skrzydła.
Druga połowa zawodów to już prawdziwy teatr jednego aktora. Ekipa Trans MF Landshut Devils dosłownie znokautowała rozbitą drużynę Speedway Kraków. Bezradność przyjezdnych była aż nadto widoczna w decydującej fazie meczu. Potwierdzeniem totalnej dominacji "Diabłów" był fakt, że w końcówce nawet solidnie punktujący Dawid Rempała musiał pogodzić się z podwójną porażką.
TRANS MF LANDSHUT DEVILS — SPEEDWAY KRAKÓW
LANDSHUT: Kim Nilsson 11+3 (3, 1*, 2*, 2*, 3), Leon Flint 11 (3, 2, 3, 2, 1), Erik Riss 5 (1, d, 1, 3, -), Jonas Knudsen 10 (1, 3, 3, 3, 0), Kevin Woelbert 4 (2, 2, d, d), Janek Konzack 4+1 (2*, 1, 1), Mario Hausl 7+1 (3, 1, 2*, 1)
KRAKÓW: Stanisław Melnyczuk 8 (2, 3, 1, d, 2), Kacper Łobodziński 3 (3, d, 0, -, 0), Michael West 2 (0, 1, -, 1), Dawid Rempała 11+1 (2, 2, 3, 1, 1, 2*), Marko Lewiszyn 13+1 (u, 3, 2*, 2, 3, 3), Dawid Grzeszczyk 1 (1, 0, 0), Miłosz Duda 0 (0, 0, 0)
Sędziował: Bartosz Ignaszewski
1
Nilsson, Mielniczuk, Riss, West 4:2
2
Hausl, Konzack, Grzeszczyk, Duda 5:1 (9:3)
3
Łobodziński, Woelbert, Knudsen, Lewiszyn 3:3 (12:6)
4
Flint, Rempała, Konzack, Grzeszczyk 4:2 (16:8)
5
Knudsen, Rempała, West, Riss (d) 3:3 (19:11)
6
Mielniczuk, Woelbert, Hausl, Łobodziński (d) 3:3 (22:14)
7
Lewiszyn, Flint, Nilsson, Duda 3:3 (25:17)
8
Rempała, Lewiszyn, Konzack, Woelbert 1:5 (26:22)
9
Flint, Nilsson, Mielniczuk, Łobodziński 5:1 (31:23)
10
Knudsen, Lewiszyn, Riss, Grzeszczyk 4:2 (35:25)
Knudsen, Nilsson, Rempała, Mielniczuk (d) 5:1 (40:26)
Riss, Hausl, Rempała, Duda 5:1 (45:27)
Lewiszyn, Flint, West, Woelbert (d) 2:4 (47:31)
Nilsson, Mielniczuk, Hausl, Łobodziński 4:2 (51:33)
Lewiszyn, Rempała, Flint, Knudsen 1:5 (52:38)