
Protokół FIFA nakazuje rezerwowym natychmiastowe opuszczenie murawy po hymnach. Reprezentacja Brazylii postanowiła jednak z premedytacją zignorować te wytyczne na MŚ. Zamiast 11 graczy, do zdjęcia stanęła cała kadra.
Obrazek z przedmeczowej sesji zdjęciowej Brazylijczyków obiegł już cały świat. Jak donosi dziennik "O Globo", ta rewolucja na murawie narodziła się całkowicie spontanicznie przed starciem z Marokiem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gdy wybrzmiały hymny, liderzy szatni rzucili krótkie hasło: "zostajemy razem". Piłkarze zignorowali sztywne procedury FIFA, stając ramię w ramię do wspólnej, rozszerzonej fotografii.
Inicjatywa z miejsca stała się hitem i została powtórzona w meczu z Haiti.
"Te małe kroki, które podejmujemy, jednocząc się w takich momentach, są częścią wielkiego celu, do którego chcemy wspólnie dotrzeć" — zdradził Matheus Cunha, cytowany przez dziennik.
Brazylijscy dziennikarze błyskawicznie wyłapali jednak jeden intrygujący detal. Na zdjęciu pozowało 25 z 26 powołanych graczy. Zabrakło na nim największej gwiazdy — Neymara. Powód był prozaiczny. W inauguracyjnym starciu pomocnik przebywał na ławce w stroju cywilnym i nie uczestniczył w przedmeczowej ceremonii.
Dziennikarze natychmiast przypomnieli sobie magię amerykańskiego mundialu z 1994 r. Wtedy to reprezentacja Brazylii, krocząc po upragnione mistrzostwo świata, również stworzyła potężny wizualny symbol, wychodząc na murawę, trzymając się za ręce.