
Brazylia nie miała żadnych szans na ugranie czegokolwiek w ostatnim meczu Ligi Narodów. Canarinhos nie wykorzystali jedynej szansy w hitowym starciu, a w kolejnych fragmentach meczu gra giganta kompletnie się posypała. Po klęsce 0:3 z Amerykanami zespół z Ameryki Południowej zagra z Polską.
Po czterech zwycięstwach w Lidze Narodów zaczęły się poważne problemy. Po porażkach z Ukrainą 1:3, Włochami 1:3 i Słowenią 0:3 wydawało się, że nastąpiło odbicie. Pod koniec czerwca Brazylijczycy poradzili sobie w tie-breaku z Kanadą, a ostatnio przekonująco pokonali Francję 3:0.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po tak dobrym spotkaniu kibice spodziewali się hitu na świetnym poziomie z USA. I pierwszy set mógł jeszcze na to wskazywać. Kadra z Ameryki Południowej podniosła się z wyniku 3:6 do 14:14. Do tego nieźle radziła sobie w decydujących momentach, prowadząc 23:22. Wtedy Amerykanie zaskoczyli i zdobyli 3 punkty z rzędu, wykorzystując pierwszą piłkę setową.
To był znak, że USA w kluczowych chwilach może wrzucić wyższy bieg. Okazało się, że gigant nie zamierza zwalniać. Gdy w drugiej partii zdobył sześć punktów z rzędu, w Chicago zapachniało pogromem. I tak się stało. Szybko zrobiło się 18:8 dla gospodarzy, a ostateczny wynik partii 25:19 nie do końca oddaje to, co działo się na boisku.
W ostatnim secie zaczęło się od 3:0, a mecz stracił temperaturę. Bez zwrotów akcji i przełomowych momentów Amerykanie doprowadzili do klęski Brazylii i zameldowali się w turnieju finałowym Ligi Narodów. Dołączyli tym samym do dwóch innych pewniaków: Japonii i Chin, które będą gospodarzami.
Sytuacja w tabeli LN jest bardzo ciekawa. Po tym, jak Polacy pokonali Bułgarię 3:0 (25:19, 25:17, 25:17), zajmują trzecie miejsce z 20 punktami (5 straty do USA). Pewna udziału w turnieju finałowym wciąż nie jest Brazylia, co oznacza, że z Biało-Czerwonymi może zagrać jak o życie. Canarinhos obecnie plasuje się na 8. miejscu z 16 "oczkami" i minimalną stratą do Turcji. To lokata, która nie daje awansu.
Tabela Ligi Narodów 2026: