RAK
    Bramkarz Belgii zalał się łzami na meczu MŚ 2026. Zdradził kulisy. "Byłem gotów"

    Bramkarz Belgii zalał się łzami na meczu MŚ 2026. Zdradził kulisy. "Byłem gotów"

    1638 odsłon
    Bramkarz Belgii zalał się łzami na meczu MŚ 2026. Zdradził kulisy. "Byłem gotów"

    — Dałem do zrozumienia, że ​​nie dam rady dłużej — przyznaje Thibaout Courtois, który w drugiej połowie meczu z Hiszpanią (1:2) musiał opuścić boisko z powodu urazu. Golkiper Realu Madryt tłumaczy kulisy całej sytuacji. — Poczułem ból w mięśniu czworogłowym uda — opowiada. Oto szczegóły.

    • Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    Reprezentacja Belgii po dramatycznym boju z Hiszpanią pożegnała się z mundialem, a starcie w Los Angeles dramatycznie zakończyło się dla Thibault Courtois. Golkiper "Czerwonych Diabłów" w drugiej części gry musiał opuścić murawę z powodu kontuzji mięśniowej. Gdy schodził z placu gry zalał się łzami.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    — Ostatecznie drużyna jest na pierwszym miejscu. Rozumiem to, bo Senne to dobry bramkarz. Byłem gotów zostać na boisku jeszcze 5-10 minut, o ile nie będę musiał wybijać piłki zbyt daleko. W ostatnich tygodniach często to robiłem. W pewnym momencie ciało ma już tego dość — mówił golkiper Realu po zakończeniu spotkania. I przyznał wprost, kto podjął ostateczną decyzję.

    — W drugiej połowie czułem się naprawdę dobrze, obroniłem kilka strzałów. Dwa razy wykopałem piłkę poza bramkę i za drugim razem poczułem ból w mięśniu czworogłowym uda. Dałem do zrozumienia, że ​​nie dam rady dłużej. Mógłbym zostać na boisku, ale trener powiedział: »Jeśli nie będziesz w 100 proc. gotowy, zmienię cię«. Dlatego początkowo chciałem grać dalej, ale trener zdecydował się mnie zmienić — tłumaczył.

    Gwiazdor Realu stawia ultimatum w kadrze. "To mógł być ostatni mecz"

    Po meczu rozgorzały dyskusje na temat przyszłości 34-latka w belgijskiej bramce. Courtois sam przyznał, że chciałby zrobić sobie lekki odpoczynek.

    — Muszę to omówić ze sztabem trenerskim. Dobrze byłoby zrobić sobie roczną przerwę od Ligi Narodów, żeby trochę odpocząć. Jeśli nie będą tego postrzegać w ten sposób, dzisiejszy mecz mógłby być ostatnim — przyznał wprost Courtois.

    W miejsce golkipera Królewskich na placu gry zameldował się Senne Lammens, który nie popisał się przy decydującym golu dla Hiszpanów w 88. minucie meczu.

    — Oczywiście mocno przytuliłem Senne. Nie mogę zrobić nic więcej. Dla bramkarza to okropne uczucie. Ale on jest bardzo dobry, więc sobie z tym poradzi. To silny facet z silną mentalnością. Nie mam wątpliwości co do jego sezonu w Manchesterze — zakończył Thibaut Courtois.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?