
Po zakończeniu niedzielnego meczu barażowego o awans do Betclic III ligi pomiędzy Gromem Nowy Staw a Polonią Chodzież doszło do poważnych zamieszek. Według relacji niektórych świadków zdarzenia, na murawę wtargnęli chuligani, którzy zaatakowali zawodników gości.
Spotkanie rozegrane w Nowym Stawie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 1:0, co zapewniło Gromowi awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Po ostatnim gwizdku na boisku pojawiła się grupa agresywnych kibiców. Trener Polonii Chodzież, Dawid Jasiński, podkreślił, że już wcześniej dochodziło do napięć pomiędzy sympatykami obu drużyn.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Według relacji szkoleniowca Polonii napastnicy zaatakowali jego zawodników tuż po zakończeniu spotkania. Jasiński przekazał, że czterech piłkarzy zostało poszkodowanych, a wśród napastników miał znajdować się mężczyzna w żółtej kamizelce.
"Zazwyczaj staram się nie komentować takich wydarzeń, ale wobec tej sytuacji nie mogę być obojętny. Baraż o awans do Betclic III ligi miał być piłkarskim świętem... Był, ale niestety tylko do pewnego momentu. Jak może dojść do sytuacji, że hołota (nie kibice) atakuje zaraz po meczu moich piłkarzy. W efekcie nasz bramkarz po uderzeniu traci przytomność, kapitan zespołu ma rozciętą skórę na twarzy (rana do szycia), kolejny zawodnik ma podbite oko, a inny problem z żuchwą. Mało tego... Jedna z osób, która atakowała naszych zawodników to... ochrona — służba porządkowa (żółta kamizelka na nagraniu). To jest jakiś skandal!!!" — grzmi Jasiński na Facebooku.
"Wracając do wczorajszego wpisu odnośnie meczu barażowego. Opis zdjęć zbędny… Jest to efekt pobicia przez kibiców gospodarzy (Grom Nowy Staw) w tym też przez osobę porządkową ochroniarza. Sprawa została złożona do odpowiednich organów i związków. Czekamy na reakcje, decyzję i liczymy na to, że wspólnym dobrem wszystkich będzie wyeliminowanie takiej patologii na piłkarskiej mapie Polski" — dodaje.
Nagranie z bójki można znaleźć w materiale na kanale "TurystykaStadionowa" na YouTube. Moment bójki od 18:58:
Prezes Gromu Nowy Staw, Paweł Kondziella, przedstawił inną wersję wydarzeń. W rozmowie z serwisem pila.naszemiasto.pl zaznaczył, że klub oczekuje na ustalenia policji, która prowadzi dochodzenie i identyfikuje osoby odpowiedzialne za incydent. Kondziella zapewnił, że organizatorzy meczu dbali o bezpieczeństwo, a osoba w żółtej kamizelce nie była członkiem klubowej służby porządkowej.
Polonia Chodzież domaga się zdecydowanych działań wobec gospodarzy spotkania. Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Malborku. Oficer prasowy malborskiej policji, mł. asp. Martyna Orzeł poinformowała, że funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające i będą ustalać tożsamość osób biorących udział w bójce.
Trener Polonii zaapelował do władz piłkarskich o zdecydowaną reakcję i brak pobłażania w podobnych sytuacjach. Wskazał, że bezpieczeństwo zawodników, sztabów oraz kibiców, w tym rodzin z dziećmi, powinno być priorytetem podczas organizacji meczów.