RAK
    Bohater Polaków przemówił. "Nie oszukujmy się"

    Bohater Polaków przemówił. "Nie oszukujmy się"

    2627 odsłon
    Bohater Polaków przemówił. "Nie oszukujmy się"

    Kamil Łączyński był najlepszym graczem reprezentacji, która po wygranej 92:84 z Holandią w Krakowie awansowała z kompletem zwycięstw do drugiej fazy eliminacji mistrzostw świata. — To był trudny mecz — mówi PAP.

    37-letni rozgrywający z Warszawy rozegrał swój najlepszy mecz w drużynie narodowej. Do poniedziałku rozegrał w niej 60 spotkań i zdobył 154 punkty. W TAURON Arenie Kraków był najlepszym strzelcem zespołu. W dwadzieścia dwie minuty zdobył 18 punktów, trafiając sześć z siedmiu rzutów z dystansu. Do tego dołożył jedną zbiórkę, pięć asyst i cztery przechwyty, przy dwóch stratach.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    El. MŚ koszykarzy — Łączyński: to był trudny mecz

    — Cieszę się bardzo z występu całej drużyny. To był trudny mecz. Na pewno w pierwszej połowie niewiele nam wychodziło, nie oszukujmy się — skomentował.

    Gdy w pierwszej połowie Mateusz Ponitka zagrał niespełna sześć minut, rozgrywający AMW Arki Gdynia przejął rolę lidera i kapitana drużyny. Wyprowadził ją na prowadzenie 46:44 po czwartym z rzędu celnym rzucie za trzy tuż przed przerwą, a po przerwie trafił dwie ważne trójki, które dodały zespołowi pewności.

    — Cieszę się. Nie zrobiłem nic, czego nie robiłem przez całą swoją karierę. Nie zawsze jest tak, że Mateusz Ponitka, Michał Sokołowski, Jordan Loyd czy Jerrick Harding ciągną drużynę. Inni też muszą się podłączyć. Dziś mieliśmy zróżnicowany atak, bo oprócz mnie punkty dorzucał chociażby Dominik Olejniczak — zauważył.

    W czwartej kwarcie, próbując wymusić faul ofensywny, Łączyński musiał opuścić boisko, ale wrócił do gry w końcówce.

    — Pachwina boli, ale taki jest sport zawodowy: po meczu, w którym daje się z siebie 110 proc., na pewno jeszcze długo wszystko będzie bolało — przyznał uszczęśliwiony zawodnik, który cieszył się ze zwycięstwa razem z synem.

    Łączyński jest jednym z pięciu zawodników obecnej drużyny — obok Ponitki, Sokołowskiego, Olejniczaka i Balcerowskiego — którzy grali w 2019 r. w mistrzostwach świata w Chinach. Wszyscy mają szansę awansować na przyszłoroczny koszykarski mundial w Katarze.

    — Teraz też się szykujemy, ale to jeszcze daleka droga. Na razie najważniejszy jest odpoczynek.

    Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era