RAK
    Blisko wielkiego powrotu. PSŻ Poznań zaskoczy transferem

    Blisko wielkiego powrotu. PSŻ Poznań zaskoczy transferem

    2893 odsłon
    Blisko wielkiego powrotu. PSŻ Poznań zaskoczy transferem

    W latach 2021-2023 Jonas Seifert-Salk był jednym z liderów Hunters PSŻ-u Poznań (awansował z klubem z Krajowej Ligi Żużlowej do Metalkas 2. Ekstraligi). Po rozstaniu kariera widowiskowo jeżdżącego zawodnika przez dłuższy czas nie układała się najlepiej.

    W ostatnich sezonach Duńczyk reprezentował barwy klubów z Krosna (2024), Piły (2025) i od piątej kolejki sezonu 2026 startuje w Ostrowie Wielkopolskim. Wcześniej był bez pracy. Co prawda miał podpisany kontrakt "warszawski" z Moonfin Magnus, lecz władze ostrowskiego ośrodka usiadły z nim do stołu, dopiero gdy zawodziły dwie największe gwiazdy: Chris Holder oraz Tai Woffinden.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    W Ostrowie Seifert-Salk odżył. Od piątej do jedenastej kolejki wystąpił w każdym meczu i z Frederikiem Jakobsenem jest liderem zespołu. Aktualnie legitymuje się średnią biegową 2,054 i zajmuje dziesiąte miejsce w rankingu indywidualnym Metalkas 2. Ekstraligi. Tegoroczna giełda jest dla 26-latka łatwiejsza od zeszłorocznej, bo w końcu wrócił na właściwe tory.

    Żużel. Transfery. Jonas Seifert-Salk wróci do PSŻ-u Poznań?

    Choć jeszcze nie zapadły żadne sportowe rozstrzygnięcia w aktualnym sezonie, to — jak co roku — kluby z dwóch najwyższych klas rozrywkowych budują już składy na następny. PSŻ Poznań zgłosił się do wielu zawodników, ale — przynajmniej na ten moment — do drużyny nie dołączy żadna z największych gwiazd (Seifert-Salk do nich się nie zalicza, kilka dobrych meczów tego nie zmienia).

    • Przeczytaj również: Był nieuchwytny, a w finale przyjechał ostatni. W Grudziądzu i tak mają powody do radości

    Wydawało się, że klub będzie trzymał się z boku do momentu, aż na rynku obniżą się stawki. To nie oznaczało jednak braku reakcji działaczy, gdy nadarzy się okazja. Seifert-Salk rzeczywiście ma być blisko powrotu do Poznania.

    Dokładne pieniądze, które ma otrzymać Duńczyk, na razie owiane są tajemnicą. Nigdy nie należał jednak do drogich żużlowców, a PSŻ nie był klubem przepłacającym. Sam Seifert-Salk raczej przesadnie licytować nie będzie, żeby nie znaleźć się w sytuacji, jak przed rokiem. Od kilku sezonów jest więcej obcokrajowców niż miejsc w drużynach.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era