
"Przeżywa już 60 lat cierpienia" — zauważył Andrew Giuliani. Współpracownik Donalda Trumpa wskazał, że zarówno on, jak i prezydent USA najbardziej doceniają Anglików. A niedawno wyszło przecież na jaw, że Trump grał w golfa z kapitanem kadry.
W półfinałach mistrzostw świata 2026 znalazły się cztery najlepsze drużyny rankingu FIFA. Hiszpania zagra z Francją, a Argentyna z Anglią.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Odpadły już Stany Zjednoczone, którym naturalnie najmocniej kibicował Donald Trump. Teraz z otoczenia prezydenta poznaliśmy nową sympatię Białego Domu.
"Wiesz, skoro Stany Zjednoczone nie zdołają wygrać w dniu naszych 250. urodzin, to świetnym scenariuszem byłoby, gdyby Anglicy przyjechali do Ameryki i odnieśli zwycięstwo właśnie podczas naszych obchodów rocznicowych. Jak rozumiem, Anglia przeżywa już 60 lat cierpienia, więc zwycięstwo w tym turnieju byłoby dla nich wspaniałym triumfem" — powiedział Andrew Giuliani, szef grupy zadaniowej Białego Domu do spraw piłkarskich mistrzostw świata, cytowany przez Daily Mail.
"Jestem absolutnie przekonany, że Anglia może dotrzeć aż do samego końca – to jedna z najlepszych drużyn, które pozostały w turnieju" — dodał.
Identyczne stanowisko ma prezydent Trump. Według rozmówcy z uwagą śledzi postępy angielskiego napastnika i kapitan reprezentacji Harry'ego Kane'a, z którym półtora roku temu zagrał w golfa.