
Decyzja FIFA o zawieszeniu wykonania kary dla Folarina Baloguna wywołała ogromne kontrowersje tuż przed meczem 1/8 finału mistrzostw świata 2026 pomiędzy USA a Belgią. — Cały świat będzie dziś w nocy kibicował Belgom — powiedział Michał Listkiewicz w programie Misja Mundial.
Napastnik reprezentacji USA, który po czerwonej kartce w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną miał pauzować, ostatecznie będzie mógł wystąpić przeciwko Belgii. Zdaniem byłego sędziego międzynarodowego i byłego prezesa PZPN Michała Listkiewicza to sytuacja bez precedensu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Balogun został usunięty z boiska po analizie VAR za niebezpieczny faul na Tariku Muharemoviciu. Zgodnie z regulaminem oznaczało to automatyczne zawieszenie na jedno spotkanie. FIFA zdecydowała jednak o zawieszeniu wykonania kary, dzięki czemu Amerykanin pozostaje do dyspozycji selekcjonera na mecz z Belgią, który zostanie rozegrany w nocy z 6 na 7 lipca (godz. 2.00 czasu polskiego).
Takie rozstrzygnięcie wywołało falę komentarzy. Michał Listkiewicz przyznał, że sam był zaskoczony decyzją światowej federacji.
— Jestem totalnie zaskoczony, bo właściwie od strony formalnej FIFA może się oprzeć na przepisach, ale nie dotyczą one takich sytuacji. Można zawiesić wykonanie kary przy niektórych przewinieniach dyscyplinarnych, natomiast nie czerwonej kartki za wydarzenie boiskowe — ocenił w programie "Misja Mundial".
Tayfun Coskun / Getty Images
Czerwona kartka w meczu USA - Bośnia i Hercegowina
Były arbiter stwierdził, że jeśli FIFA chciała naprawić błąd, powinna była zrobić to w inny sposób. — Logiczne byłoby, gdyby uznano, że sędzia popełnił rażący błąd — wtedy kartkę można byłoby anulować, a arbiter poniósłby konsekwencje. Nic takiego jednak nie nastąpiło — podkreślił.
Listkiewicz zwrócił również uwagę na brak konsekwencji w działaniu FIFA. — Tych czerwonych kartek było już na mundialu kilkanaście. Wybranie jednej tylko sytuacji budzi ogromne wątpliwości. Gdyby komisja przeanalizowała wszystkie przypadki i anulowała kilka błędnych decyzji, byłoby to bardziej wiarygodne — stwierdził.
Jego zdaniem decyzja może odbić się na wizerunku reprezentacji Stanów Zjednoczonych. — Cały świat będzie dziś w nocy kibicował Belgom — powiedział były prezes PZPN.
Wokół sprawy pojawiło się również wiele spekulacji dotyczących możliwego lobbingu ze strony amerykańskich środowisk politycznych. O sprawie na pewno będzie się mówić, także po mistrzostwach świata.