
Fogo Unia Leszno jako tegoroczny beniaminek robi prawdziwą furorę na torach PGE Ekstraligi. Zespół z potężną determinacją walczy o wejście do fazy play-off, co w pierwszym sezonie po powrocie do elity stanowiłoby gigantyczny sukces sportowy. Kibice z niecierpliwością spoglądają jednak w przyszłość, analizując potencjalny kształt kadry na kolejne lata.
Australijski żużlowiec to fenomen na skalę całej ligi. Dołączył do ekipy z Leszna w połowie 2024 roku z Polonii Piła, błyskawicznie ratując potężnie pokiereszowaną kontuzjami drużynę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z marszu stał się jedną z największych sensacji rozgrywek, co przypieczętował zdobyciem prestiżowej statuetki Szczakiela w kategorii "Niespodzianka Sezonu".
Odważny ruch transferowy ówczesnego prezesa, Piotra Rusieckiego, okazał się autentycznym majstersztykiem. Ben Cook nie tylko utrzymał swój niebotyczny poziom, ale z każdym kolejnym rokiem konsekwentnie podnosi swoje umiejętności na torze.
W trwających zmaganiach wyrósł na absolutnego lidera leszczyńskiego klubu. Legitymuje się kapitalną średnią 2,093 punktu na bieg, co daje mu znakomite, dziewiąte miejsce w klasyfikacji najlepszych żużlowców PGE Ekstraligi.
Doskonała dyspozycja Australijczyka naturalnie przyciągnęła uwagę wielu ośrodków w kraju. Mimo ogromnego zainteresowania na giełdzie, kibice popularnych "Byków" mogą spać spokojnie.