RAK
    Będzie głośno o tej nocy w MŚ 2026. Już zapadły pierwsze decyzje

    Będzie głośno o tej nocy w MŚ 2026. Już zapadły pierwsze decyzje

    2634 odsłon
    Będzie głośno o tej nocy w MŚ 2026. Już zapadły pierwsze decyzje

    Kolejne wielkie emocje w MŚ 2026. Najpierw w hicie 1/8 finału Hiszpanie pokonali Portugalię, a następnie Belgia w oparach gigantycznego skandalu rozprawiła się z USA. Ta noc upłynęła także pod znakiem pożegnań, a kluczową wiadomość swoim fanom przekazał Cristiano Ronaldo.

    Trwa 1/8 finału piłkarskiego mundialu. Ta faza okazała się zabójcza dla wszystkich współgospodarzy turnieju. Najpierw z rywalizacją pożegnała się Kanada (0:3 z Maroko), następnie Meksyk (2:3 z Anglią), a minionej nocy Stany Zjednoczone.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    W ostatnich dniach o drużynie USA mówiło się całkiem sporo. Nie wynikało to ze względów sportowych, lecz przez skandal jaki wybuch po decyzji FIFA w sprawie odwieszenia na mecz z Belgią Folarina Baloguna. Napastnik w meczu z Bośnią i Hercegowiną zobaczył czerwoną kartkę, która wykluczała go z gry w 1/8 finału.

    Wtedy wkroczył Donald Trump, który sam przyznał, że poprosił Gianniego Infantino o ponowną weryfikację kary. FIFA zdecydowała, że kara dla Baloguna zostanie zawieszona na rok, a sam piłkarz będzie mógł zagrać przeciwko Belgii, co spotkało się z ogromną krytyką piłkarskiego środowiska.

    • Polecamy: Ależ wieści z MŚ 2026. Rekord Cristiano Ronaldo. Świat czekał na to 60 lat

    Balogun jednak nie pomógł we wtorek nad ranem swojej drużynie. Snajper był kompletnie pogubiony i nie stworzył w zasadzie żadnego zagrożenia. Obudził się na moment w końcówce, kiedy Amerykanie musieli gonić wynik.

    Belgia kompletnie rozmontowała współgospodarza MŚ. Szybko otworzyła wynik i nie pomogła nawet piękna bramka Malika Tillmana z rzutu wolnego. Amerykanie na przerwę schodzili, przegrywając 1:2.

    Wydawało się, że mimo słabej gry USA nadal może awansować do ćwierćfinału, lecz po przerwie wszelkie marzenia Amerykanów zburzył Matt Freese. Bramkarz popełnił fatalny błąd, który kosztował jego drużynę utratę bramki.

    W 57. min wybiegł poza własne pole karne do bezpańskiej piłki. Przyjął ją, lecz potem się zawahał, co wykorzystał De Ketelaere. Belg przejął futbolówkę i oddał ją do Vanakena, który strzałem na pustą bramkę podwyższył wynik. Ostatecznie wynik w doliczonym czasie gry ustalił Romelu Lukaku, a Belgia pewnie wygrała 4:1 i awansowała do ćwierćfinału.

    Hiszpanie zadali decydujący cios gigantowi w 91. min

    Zarówno Amerykanie, jak i Belgowie, jeszcze przed startem swojego starcie wiedzieli, z kim zmierzą się, jeśli przejdą przez 1/8 finału. Na wygranych tego spotkania czekali już Hiszpanie.

    Mistrzowie Europy w poniedziałek późnym wieczorem rywalizowali w hicie z Portugalią. Nie było to jednak porywające widowisko. Hiszpania dopięła jednak swego i wygrała po golu w 91. minucie 1:0, wyrzucając Portugalczyków z turnieju.

    Po meczu Roberto Martinez, selekcjoner Portugalii, ogłosił, że był to jego ostatnie spotkanie w tej roli. W podobnym tonie wypowiadał się Cristiano Ronaldo, który po ostatnim gwizdku nie potrafił zatrzymać łez. Gwiazdor, co prawda nie powiedział wprost, że kończy z grą w kadrze. Przyznał jednak, że na pewno na mundialu więcej nie wystąpi.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era