RAK
    Bartosz Kurek na wakacjach. To tu odpoczywa. "Reset"

    Bartosz Kurek na wakacjach. To tu odpoczywa. "Reset"

    1927 odsłon
    Bartosz Kurek na wakacjach. To tu odpoczywa. "Reset"

    Bartosz Kurek i jego żona odpoczywają na wakacjach. Siatkarz wraz z ukochaną wybrali się w góry. "Reset" — napisał na Instagramie 37-latek i pokazał zdjęcie.

    Gdy kilka miesięcy temu trener Nikola Grbić ogłaszał skład na tegoroczny sezon reprezentacyjny, okazało się, że zabraknie w nim Bartosza Kurka.

    — Bartka nie będzie z nami w tym roku, ale nie zamykam przed nim drzwi do reprezentacji. Moja relacja z nim jest szczególna, bo jako kapitan pełnił funkcję łącznika między mną a zespołem. Wiemy, że zmagał się z problemami zdrowotnymi w tamtym sezonie, gdy nie mógł wystąpić w półfinale i meczu o brąz podczas mistrzostw świata. W tym roku sam przyznał, że nie czuje się na sto procent gotowy i zadowolony ze swojej gry. On jest perfekcjonistą, bierze na siebie dużą odpowiedzialność i gdyby nie powiedział mi, że nie czuje się na siłach, byłby w gronie powołanych. Zdecydowałem, że lepiej dla niego będzie, jeśli teraz czeka go przerwa, a później zdecydujemy, co dalej. Wiele będzie zależeć od jego zdrowia. Pamiętajmy, że mówimy o 38-letnim zawodniku — mówił wówczas Grbić w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Onet.

    • Lider siatkarzy wystąpił ze specjalnym apelem do Roberta Lewandowskiego

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Tak wypoczywa Bartosz Kurek. Pokazał zdjęcie

    Gdy pod koniec czerwca reprezentacja Polski mierzyła się z Belgią, Bartosz Kurek pojawił się w hali w Gliwicach i wraz z żoną kibicował Biało-Czerwonym. Ich obecność na trybunach uchwyciły wówczas kamery.

    • Absolutny nokaut w wykonaniu Polaków! Popis mocy przed Ligą Narodów

    Bartosz Kurek korzysta z wolnych chwil i odpoczywa. W mediach społecznościowych pokazał zdjęcie z żoną. Siatkarz i jego ukochana Anna wybrali się w góry.

    "Reset" — napisał w opisie fotki.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?