RAK
    Awans mimo dramatu Huberta Hurkacza. Co za wieści z Wimbledonu

    Awans mimo dramatu Huberta Hurkacza. Co za wieści z Wimbledonu

    3261 odsłon
    Awans mimo dramatu Huberta Hurkacza. Co za wieści z Wimbledonu

    Awans o blisko 30 pozycji i... dramatyczny koniec. Hubert Hurkacz nie zagra w ćwierćfinale Wimbledonu, ale w Londynie przypomniał się kibicom ze znakomitej strony. I powoli odbudowuje swą pozycję rankingową.

    • Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    Dla Huberta Hurkacza ostatnie miesiące w tenisowym tourze były istnym koszmarem. Polak wypadł nawet poza czołową "setkę" rankingu ATP, a tegoroczną odsłonę Wimbledonu rozpoczynał jako 96. tenisista na świecie. Ale gdzie się nie przełamać, jak na ulubionej nawierzchni, w mekce tenisa i miejscu, w którym odnosił tak wielkie sukcesy?

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Wielki awans Huberta Hurkacza w rankingu ATP

    Polak już w pierwszym meczu sensacyjnie wyrzucił za burtę Caspera Ruuda (12. ATP), a potem poszedł za ciosem i dorzucił do tego wygrane nad Sebastianem Ofnerem (110. ATP) i Tommym Paulem (25. ATP). W tegorocznej odsłonie wielkoszlemowego turnieju w Londynie w trzech pierwszych rundach stracił zaledwie jednego seta. A to przełożyło się na awans w rankingu.

    Hurkacz przesunął się na 67. pozycję w rankingu i na niej pozostanie po dramatycznej porażce z Jan-Lennardem Struffem.

    Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Polaka stać było na duży sukces w Londynie, który znacznie poprawiłby jego notowania na światowych listach. "Hubi" przegrał jednak walkę z kontuzją w momencie, gdy jeden set dzielił go od awansu do ćwierćfinału.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era