RAK
    Aryna Sabalenka zdetronizowana. Naomi Osaka to zrobiła, ależ hit Wimbledonu

    Aryna Sabalenka zdetronizowana. Naomi Osaka to zrobiła, ależ hit Wimbledonu

    2894 odsłon
    Aryna Sabalenka zdetronizowana. Naomi Osaka to zrobiła, ależ hit Wimbledonu

    Naomi Osaka kompletnie zaskoczyła Arynę Sabalenkę! Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego doprowadziła liderkę rankingu WTA do furii. Białorusinka uderzała rakietą w głowę, a następnie pożegnała się z szansami na pierwszy triumf w Wimbledonie.

    Od wczesnego niedzielnego popołudnia wiemy że Wimbledon będzie miał swoją nową mistrzynię. Z turnieju odpadają faworytki, w tym triumfatorka londyńskiej rywalizacji z 2024 r. Barbora Krejcikova. Z grą w trzeciej rundzie pożegnała się wcześniej Iga Świątek, a w kolejnej fazie zobaczymy same tenisistki, które nie zaznały jeszcze smaku triumfu w Wimbledonie.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    • Sprawdź: Czerwona flaga dla Aryny Sabalenki na Wimbledonie. "Co to było?"

    Do walki o ćwierćfinał nieco później przystąpiła Aryna Sabalenka. Liderka rankingu WTA nigdy nie wygrała wielkoszlemowego turnieju w stolicy Wielkiej Brytanii, a do tego już na tym etapie trafiła na bardzo mocną rywalkę.

    Naomi Osaka zaskoczyła liderkę rankingu!

    W hicie 4. rundy zmierzyła się z podopieczną Tomasza Wiktorowskiego. Bilans bezpośrednich pojedynków z Osaką przemawiał na korzyść Białorusinki (3:1), a Japonka wygrała tylko raz podczas pierwszego takiego starcia.

    Do tego liderka światowego rankingu wyrzuciła ją z tegorocznego Roland Garros po dwóch setach. Co ciekawe, panie spotkały się w tej samej fazie, co na Wimbledonie. W międzyczasie Sabalenka nieudanie zakończyła turniej w Berlinie i przegrała z Jessiką Pegulą, a Azjatka była już w wielkim finale w Bad Homburgu, ale skreczowała po walce z Karoliną Muchovą.

    Już na wyspach udowodniła, że z jej zdrowiem jest wszystko w porządku. Na trawiastych kortach wygrała z Jacquemot, Gasanową i Kasatkiną, a jej rywalka wyrzuciła wcześniej Kostović, Kessler i Ostapenko

    Po raz kolejny na kortach Wimbledonu Osaka pojawiła się w białym kimono, które towarzyszyło jej podczas losowania. Strój znów okazał się szczęśliwy, a 28-latka była w stanie poradzić sobie z atomowymi serwisami faworytki.

    Już w trzecim gemie po krótkiej grze na przewagi przełamała zawodniczkę z Mińska, wykorzystując pierwszy break point w niedzielnym pojedynku. Po chwili zrobiło się 3:1, choć rywalka bardzo mocno walczyła o powrót do remisu.

    • Sprawdź: Tak Świątek zwróciła się do swojego boksu. Komentatorzy zakpili

    Zawodniczka prowadzona przez Tomasza Wiktorowskiego odpowiedziała fantastycznie przy podaniach Białorusinki i po jej nieudanym forhendzie prowadziła już 4:1. Dużej przewagi nie miała prawa zaprzepaścić i po 32 minutach miała na koncie wygrany set (6:2).

    Osaka w swojej karierze wygrywała turnieje w Melbourne i Nowym Jorku, a w Londynie po raz pierwszy znalazła się w 4. rundzie. Szansa na czołową "ósemkę" była na wyciągnięcie ręki, ale nikt nie spodziewał się łatwej do zgarnięcia partii.

    Ta trwała już zdecydowanie dłużej i o przełamania nie było już tak łatwo. Szansa pojawiła się w trzecim gemie, gdy Sabalenka przy swoich serwisach straciła drugi punkt z rzędu i uderzała ze złości rakietą w głowę. I choć zachowanie mogło oburzać część kibiców, podziałało na nią motywująco, a na tablicy wyników pojawiło się 2:1.

    Japonka robiła wiele, by zaskoczyć faworytkę, ale po aż 14 akcjach w gemie serwisowym tenisistki z Białorusi nie udało jej się wyjść na prowadzenie. Przy swoich podaniach wygrała za to do zera i była oazą spokoju, porównując do tego, co działo się po drugiej stronie siatki.

    W kolejnych minutach Sabalenka zaczęła częściej okazywać radość po kolejnych wyserwowanych gemach. O jej losach decydował tie-break, który ostatecznie przegrała 2:7, a Japonka po raz pierwszy w karierze zameldowała się w londyńskim ćwierćfinale wynikiem 6:2, 7:6(2). Kamery pokazały także uradowanego szkoleniowca. Dla Wiktorowskiego to również absolutnie wyjątkowy dzień.

    Rywalką Osaki w walce o półfinał Wimbledonu będzie Karolina Muchova, która pokonała wspomnianą wcześniej rodaczkę, Barborę Krejcikovą. Ze względu na wcześniejsze potknięcie się Rybakiny liderka rankingu WTA jest pewna, że zachowa swoją pozycję w najbliższych tygodniach.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era