
— Chcę się po prostu porządnie upić — powiedziała Aryna Sabalenka po odpadnięciu z Wimbledonu. Liderka światowego rankingu bardzo szczerze podsumowała swój występ.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wcześniej Sabalenka nie straciła nawet seta na londyńskim turnieju i wygrała trzy bezpośrednie mecze z Osaką w 2026 r.
Dla Białorusinki to najwcześniejsze pożegnanie z turniejem wielkoszlemowym od Roland Garros 2022 r. oraz pierwsza przegrana w dwóch setach w Wielkim Szlemie od 122 spotkań.
— Na dziś jestem liderką światowego rankingu. Poziomem gry dzisiaj nie byłam numerem jeden. Nie chcę nawet myśleć o rankingu. Chcę się po prostu porządnie upić, zapomnieć o tenisie i spróbować wrócić do formy — powiedziała.
Jednocześnie podkreśliła, że nauczyła się lepiej radzić sobie z porażkami. — Żadnych emocji. Wiem, że potrafię się już znacznie lepiej opanować niż w zeszłym roku. Więc jeśli myśleliście, że zrobię coś nieoczekiwanego, to nie, to się nie wydarzy. Nawaliłam w tym roku. Za rok się poprawię.
— Nie mogę być z niczego zadowolona dzisiaj. Próbowałam wszystkiego, ale to nie był po prostu mój dzień — stwierdziła.