
Reprezentanci Anglii przegrali środowy półfinał mistrzostw świata z Argentyną 1:2, a bramkarz Jordan Pickford szykował się na zaciętą walkę w ewentualnej serii rzutów karnych. Na boisko wszedł ze ściągą, którą później zobaczyli Argentyńczycy. Wszyscy skwitowali ją śmiechem.
Moment, w którym Leo Messi z kolegami z drużyny znaleźli bidon z wodą Jordana Pickforda, stał się viralem. Na nim znajdowała się naklejka z listą argentyńskich wykonawców rzutów karnych. Golkiper doskonale przygotował się do potencjalnej serii "11", do której ostatecznie nie doszło, gdyż w końcówce meczu na prowadzenie udało się wyjść Argentyńczykom.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Szkoda, że nie mieliśmy takich samych planów" — napisał w sieci trener przygotowania fizycznego Argentyny, Luis Martin. Ujawnił on analizę, którą naklejoną na bidonie Anglika na wypadek remisu po 120 minutach gry.
Butelka Pickforda
Na butelce widniały nazwiska wszystkich zawodników reprezentacji Argentyny, od Lionela Messiego po Geronimo Rulliego. Jednym z napisów, który przykuł uwagę kibiców, był ten dotyczący Enzo Fernandeza. W Anglii myśleli, że strzeli on w środek bramki. Pomocnik, gdy znalazł karteczkę, natychmiast się roześmiał.
Leo Messi też zareagował śmiechem na to, co przeczytał na ściągawce golkipera. Bidon przeszedł przez ręce kilku argentyńskich piłkarzy i wszyscy zareagowali tak samo: śmiechem.