
Jak pisze "The Sun", Anglicy zamierzają odwołać się od czerwonej kartki dla Jarella Quansaha. Mogą się przy tym powołać na przykład Amerykanów, którym po interwencji prezydenta Donalda Trumpa, zawieszono karę za kartkę dla Folarina Baloguna. Oto szczegóły.
Zawieszenie kary dla amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna, który zagrał w meczu z Belgią mimo otrzymanej wcześniej czerwonej kartki, stworzyło pewien precedens. Jego kara została na rok zawieszona przez FIFA.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Teraz śladem Amerykanów chcą iść Anglicy i odwołać się od czerwonej kartki dla Jarella Quansaha. Prawy obrońca tej reprezentacji został tak ukarany w meczu 1/8 finału z Meksykiem (3:2).
Quansah nie powinien więc zagrać w ćwierćfinale z Norwegią. Anglicy liczą, że może uda się to zmienić. Jak pisze "The Sun", angielska federacja nie podjęła jeszcze żadnych oficjalnych działań, ale rozważa wszystkie opcje.
Tyle że za nimi nie wstawi się prezydent USA Donald Trump, który wprost apelował do FIFA o cofnięcie kary dla amerykańskiego napastnika. Piłkarska centrala się ugięła, napastnik zagrał, ale nic to nie pomogło. Amerykanie przegrali z Belgią 1:4 i odpadli.