
— Co to ma być?! 35 lat tutaj mieszkam, a jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Masakra.
Korespondencja z Chicago
To nie jest efekt fotomontażu czy wytwór AI. W czwartek na ulice Chicago wróciły maseczki. Dołóżmy do tego niebo spowite szarobrunatną zawiesiną oraz krwistoczerwone zachodzące słońce i mamy obrazki jak z apokalipsy.
Dariusz Dobek / Onet
Chicago Kobiety w maseczkach, w tle zachodzące krwistoczerwone słońce
Obecnie w największym mieście stanu Illinois jest najgorsze powietrze na całym świecie. W czwartek o godz. 23 wskaźnik jakości powietrza AQI ponownie przebił skalę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Powietrze drapie w gardło, ciężko się oddycha. Naprawdę to jest nie do zniesienia" — relacjonowaliśmy wczesnym czwartkowym popołudniem. Wtedy jeszcze nie było jasne, czy wieczorny mecz Chicago Fire z Vancouver Whitecaps zostanie przełożony, choć wskaźnik zanieczyszczenia powietrza przekroczył dopuszczalną normę ponad dwa razy.
Już wartość 200 określa się mianem bardzo niezdrowej. W przypadku przekroczenia jej władze amerykańskiej piłki rekomendują przekładanie spotkań. Od 300 mowa jest już o niebezpiecznej jakości powietrza. Kolejnej kategorii już nie ma.
Zanim zapadła decyzja o przełożeniu meczu z udziałem Lewandowskiego, AQI wynosił 484. Wieczorem zanieczyszczenie wzrosło aż do 743. To najgorsze powietrze na całym świecie. Kolejne miejsca na podium tej niezbyt chlubnej klasyfikacji zajmują Detroit i Nowy Jork, które także cierpią z tego samego powodu.
Zła jakość powietrza w tych miastach to efekt potężnych pożarów w kanadyjskim stanie Ontario. Płonie w nim już 800 punktów, a krytyczną sytuację widać nawet na zdjęciach satelitarnych.
Paradoks polega na tym, że Chicago nosi przydomek Wietrzne Miasto, ale w czwartek podmuchów było jak na lekarstwo. Sytuację utrudnia naszpikowane wieżowcami śródmieście oraz populacja. Chicago to drugie, po Nowym Jorku, najgęściej zaludnione miasto USA spośród tych, które mają powyżej 1 mln mieszkańców.
Dariusz Dobek / Onet
Ośrodek treningowy Chicago Fire w czwartkowe popołudnie. W normalnych warunkach w tle można dostrzec wieżowce
— Przełożyli ostatecznie ten mecz Lewandowskiego? Nic dziwnego. Ciężko oddychać, jak się chodzi, a co dopiero biegać. Mówisz, że w Chicago jest jeszcze gorzej? To dobrze, że na razie nie mam tam po co się wybierać — kwituje Gołota, mrugając w swoim stylu okiem.
W kolejnych dniach sytuacja w Chicago powinna się już unormować. W sobotę jakość powietrza ma być już "umiarkowana". Tak prędko nie polepszy się natomiast w Nowym Jorku. A to właśnie w pobliskim East Rutherford w niedzielę odbędzie się finał mistrzostw świata. Obecnie wskaźnik AQI wynosi 171, co oznacza, że powietrze jest niezdrowe.