
Po historycznym awansie Norwegii do ćwierćfinału mistrzostw świata ulice miast kraju z północnej Europy zamieniły się w miejsce wielkiego świętowania dla milionów kibiców. Mecz przeciwko Brazylii pobił wszelkie rekordy popularności ostatnich lat. Nie obyło się jednak bez niebezpiecznych zdarzeń.
W zaciętym spotkaniu 1/8 finału mistrzostw świata Norwegia zmierzyła się z reprezentacją Brazylii. Ostatecznie po dwóch trafieniach Erlinga Haalanda, to Skandynawowie zameldowali się w ćwierćfinale imprezy i tym samym osiągnęli swój najlepszy rezultat w historii wydarzenia tej rangi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z uwagi na rozgrywanie tegorocznego mundialu w Stanach Zjednoczonych, większość meczów odbywa się niedogodnych dla kibiców z Europy godzinach. Nie inaczej było w przypadku historycznego meczu reprezentacji Norwegii, który rozpoczął się dopiero o godz. 22.00 czasu lokalnego.
Nie przeszkodziło to jednak kibicom ze Skandynawii rozpocząć masowego świętowania w środku nocy. Ulice największych miast w całej Norwegii zostały zalane setkami tys. szczęśliwych kibiców, którzy okazywali swoją radość w najróżniejsze sposoby.
Nagrania i zdjęcia z ulic Oslo, czy Trondheim błyskawicznie podbiły internet. Według ustaleń policji spontaniczne zgromadzenia przebiegły względnie spokojnie, a natężenie interwencji służb nie odbiegało od standardowych weekendów.
Naina Helen Jama / VG
Kibic Norwegii
— Ludzie świętowali z głową. Było wyraźnie widać, że ludzie byli w dobrym nastroju i panowała prawdziwa fala radości. To była pracowita noc, szczególnie w Trondheim, gdzie wiele osób wyszło na zewnątrz — relacjonowała policja dla norweskiego portalu VG.
Naina Helen Jama / VG
Radość kibiców Norwegii
Niestety, nie obyło się bez niebezpiecznych zdarzeń. W Oslo po meczu odbył się pokaz fajerwerków, w wyniku którego kilkadziesiąt osób doznało poparzenia i musiało udać się do szpitala.
— Policja otrzymała informację, że około 30 osób zgłosiło się na izbę przyjęć z obrażeniami związanymi z fajerwerkami — przekazała norweska policja.