
Reprezentacja Kanady po raz pierwszy awansowała do 1/8 finału mundialu. Pokonała RPA 1:0. Gola strzeliła w doliczonym czasie gry, a wcześniej miała sporo problemów z dużo niżej notowanym rywalem.
To był historyczny, pierwszy mecz w dziejach mundialu w 1/16 finału. Przy okazji było wiadomo, że będzie to również pierwszy awans Kanady lub RPA do 1/8 finału mistrzostw świata. Dokonali tego Kanadyjczycy, wygrywając 1:0, którzy w dwóch wcześniejszych startach na mundialach przegrali wszystkie mecze. Byli faworytami nie tylko dlatego, że są współgospodarzem mundialu, zwłaszcza że nie grali tym razem u siebie, ale w Los Angeles.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W rankingu FIFA wyprzedzają RPA o 20 pozycji (zajmują 32. miejsce, a zespół z Afryki — 52.).
Kanada miała jednak spore problemy, a zwycięskiego gola zdobyła dopiero w doliczonym czasie gry. W 1/8 finału zmierzy się ze zwycięzcą meczu Holandia — Maroko.
W składzie Kanady ciągle brakowało jej największej gwiazdy Alphonso Daviesa z Bayernu Monachium, który dochodził do siebie po kontuzji. RPA przeważało, ale mecz rozczarowywał. W 22. minucie Stephen Eustaquio dorzucił przed bramkę, a Derek Cornelius zmarnował dobrą okazję dla Kanady.
Najlepszą sytuację przed przerwą Kanadyjczycy stworzyli sobie pod koniec pierwszej połowy. Eustaquio znów wrzucił w pole karne, a Aubrey Maphosa Modiba wybił z linii bramkowej. Potem w wielkim zamieszaniu podbramkowym strzelał Tajon Buchanan, ale bramkarz Ronwen Williams uratował drużynę.
Chwilę później Kanadyjczyk Richie Laryea upadł w polu karnym, współgospodarze mundialu oczekiwali jedenastki, ale sędzia nie zdecydował się jej podyktować, a z VAR nie dostał podpowiedzi, by zmienił decyzję.
To w dużej mierze dzięki sytuacjom z końcówki tej części gry Kanadyjczycy mieli do przerwy dużo wyższy wskaźnik goli oczekiwanych xG — 0,94, a RPA tylko 0,06, choć to zespół z Afryki był przy piłce przez 55 proc. czasu gry.
Po przerwie wzrosła przewaga reprezentacji RPA, ale nic z tego nie wynikało. W 64. minucie Kanadyjczycy wyprowadzili groźną kontrę, ale Williams poradził sobie w starciu niemal sam na sam z Tanim Oluwaseyim.
Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry na boisku pojawił się Davies. Był to jego pierwszy występ na tym mundialu.
A w drugiej minucie doliczonego czasu gry Eustaquio strzałem z dystansu zapewnił Kanadzie zwycięstwo i historyczny awans.