
Francuskie władze szykują się na jeden z najbardziej wymagających dni w roku. We wtorek, 14 lipca, kraj będzie jednocześnie obchodził święto narodowe oraz przeżywał piłkarskie emocje związane z półfinałem mistrzostw świata 2026. Na ulicach zaroi się od służb porządkowych.
Reprezentacja Francji o godz. 21.00 zmierzy się z Hiszpanią w walce o awans do finału mundialu. Spotkanie odbędzie się w dniu upamiętniającym zdobycie Bastylii, kiedy w całym kraju organizowane są liczne uroczystości, a centralnym punktem obchodów jest tradycyjna defilada wojskowa na Polach Elizejskich.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez poinformował, że służby będą działać przez całą dobę, a ich zadaniem będzie zabezpieczenie zarówno obchodów święta narodowego, jak i wydarzeń związanych z meczem. W samym Paryżu porządku pilnować będzie 5 tys. funkcjonariuszy.
Szczególnym nadzorem objęte zostaną strefy kibica oraz miejsca, w których tradycyjnie gromadzą się fani reprezentacji, w tym Pola Elizejskie i okolice Place de l'Étoile. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiada, że nie będzie pobłażliwości wobec aktów chuligaństwa.
To kolejna duża mobilizacja francuskich służb podczas tegorocznego mundialu. Przed ćwierćfinałowym spotkaniem z Marokiem na terenie całego kraju rozmieszczono około 20 tys. funkcjonariuszy. Choć świętowanie po zwycięstwie Francuzów przebiegało w większości spokojnie, w niektórych regionach doszło do incydentów, a tragiczna śmierć nastolatki w departamencie Nord dodatkowo zwiększyła obawy o bezpieczeństwo.
Wtorkowy półfinał z Hiszpanią ma zgromadzić na ulicach i w strefach kibica setki tysięcy kibiców. Francuskie władze chcą uniknąć powtórki z wcześniejszych zamieszek i podkreślają, że priorytetem pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa podczas jednego z najważniejszych dni dla kraju – zarówno pod względem narodowych obchodów, jak i sportowych emocji.