
Wielki finał mistrzostw świata, w którym Hiszpania zagra z Argentyną, może zostać przeniesiony lub nawet przełożony.
Wraz z trwającą walką w drugim półfinale z Ameryki napływają coraz mniej obiecujące wieści. Wielki finał w New Jersey w niedzielę będzie niezapomnianym widowiskiem, ale dość niefortunna okoliczność, a mianowicie pogoda, może pokrzyżować plany organizatorom.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Bitwa o tron świata zaplanowana jest na niedzielę na godz. 21.00 czasu środkowoeuropejskiego. Pierwsze prognozy na ten dzień są optymistyczne i zapowiadają ciepłą pogodę z wysoką wilgotnością powietrza, charakterystyczną dla całego turnieju.
Meteorolodzy przewidują jednak poważną burzę w sobotę, więc ewentualne przełożenie tej fali na niedzielę może spowodować ogromne problemy organizacyjne i doprowadzić do przełożenia finału.
Przepisy FIFA są w takich sytuacjach niezwykle rygorystyczne. Mecz zostanie automatycznie przerwany na pół godziny, jeśli piorun uderzy w odległości 13 km od stadionu. Co gorsza, zarówno dla godziny meczu, jak i transmisji telewizyjnej, każde kolejne uderzenie pioruna ponownie opóźnia wznowienie o 30 min.
Jeśli wspomniana fala przesunie się w ciągu 24 godzin, możemy być świadkami fatalnej sytuacji przed pojedynkiem, który wyłoni mistrza świata.