
Iga Świątek zmarnowała szansę na obronę tytułu zdobytego przed rokiem na Wimbledonie. Polka w trzeciej rundzie turnieju w Londynie musiała uznać wyższość 21-letniej Alexandry Eali, która tego dnia była w lepszej dyspozycji. Występ Polki był mocno komentowany, a teraz głos w jej sprawie zabrała Agnieszka Radwańska.
Już pierwsze mecze Igi Świątek na londyńskiej trawie pokazywały, że może jej być trudno obronić tytuł. W meczu z Ealą to Polka była faworytką i o ile w pierwszym secie się jakoś broniła, to w kolejnym kompletnie się pogubiła, a Filipinka dostała wiatru w żagle. Nie był to dobry dzień dla naszej tenisistki, a Agnieszka Radwańska mówi otwarcie, że teraz najtrudniejszym momentem dla Raszynianki jest drugi set.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Drugi set jest teraz u Igi najcięższym momentem. Nieważne, co dzieje się w pierwszym, to nawet jak jest dobrze, początek drugiego jest punktem kulminacyjnym. A jeśli gra się z dziewczyną z czołówki i w sztosie, która pokazuje dobry tenis, jest ciężko z tego wyjść" — powiedziała Agnieszka Radwańska cytowana przez Artura Gaca.
Wcześniej z kolei były trener Igi Świątek Michał Kaznowski mówił o tym, że Polce brakuje koncentracji. "Nie mogła wejść na ten poziom głębokiej koncentracji, który czyni ją zawodniczką nie do zatrzymania. To aż rzucało się w oczy" — wskazał w rozmowie z Interią szkoleniowiec.
Martina Navratilova z kolei mówiła o emocjonalnym rozchwianiu i o tym, że Świątek nie potrafiła sobie poradzić ze zmiennością serwisu Eali. Zdaniem 69-latki Polka miała też problem z uderzeniem piłki w odpowiednim tempie i z odpowiednią siłą.
Iga Świątek ma teraz krótką przerwę, a później zagra turniej w Toronto, po którym poleci do Cincinnati, a później pojawi się już na US Open, jak zdradziła Daria Sulgostowska w rozmowie z TVP Sport. Na relacje z tenisa zapraszamy do Przeglądu Sportowego Onet.