RAK
    Agnieszka Radwańska oklaskiwana na Wimbledonie. Potem pojawiły się problemy

    Agnieszka Radwańska oklaskiwana na Wimbledonie. Potem pojawiły się problemy

    2407 odsłon
    Agnieszka Radwańska oklaskiwana na Wimbledonie. Potem pojawiły się problemy

    Agnieszka Radwańska pokazała się kibicom na Wimbledonie! Polska tenisistka zgłosiła się do Turnieju Legend Wimbledonu razem z Caroline Wozniacki i miała niezwykle trudne zadanie. 37-latka i Dunka przegrały drugi mecz, ale po walce z Kirsten Flipkens i Danielą Hantuchovą schodziły z podniesioną głową. Krakowianka zachwyciła w kilku akcjach.

    Początek rywalizacji w grze podwójnej nie był łatwy dla byłych gwiazd tenisa świetnie znanych polskim fanom. Zanim Radwańska zaprezentowała się fanom, wkroczyła na kort, na którym trenowała Iga Świątek, i dołączyła do zajęć. Tym razem nie przyniosła szczęścia 25-latce, a gdy ta odpadła z singlowej drabinki, kibice na pocieszenie mogli zobaczyć starszą legendę polskiego tenisa.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Turniej Legend Radwańska i Wozniacki zaczęły od porażki w grupie B. Magdalena Rybarikova i Lucie Safarova wygrały 7:5, 6:2, ale ze względu na to, że rywalizacja toczy się w grupach, nie odpadły z turnieju po meczu ze Słowaczką i Czeszką.

    Agnieszka Radwańska z genialnym returnem. A potem kłopoty na Wimbledonie

    Z wieloletnią przyjaciółką i byłą liderką rankingu WTA Polka ponownie wyszła na kort w czwartkowy wieczór. Para Kirsten Flipkens — Daniela Hantuchova również przysporzyła kłopotów nieco młodszym gwiazdom tenisa.

    Belgijka i Słowaczka dwukrotnie wykorzystały break pointy, dzięki którym prowadziły na korcie numer 2 już 5:1 w pierwszej partii. Finalista Wimbledonu i triumfatorka Australian Open 2018 nie dawały jednak za wygraną i zdołały wrócić do gry i remisowały 5:5.

    Wtedy ponownie rywalki wyszły na prowadzenie i zrobiło się niebezpiecznie. W takich sytuacjach najlepiej radziła sobie Radwańska i zagrała jedną z najefektowniejszych piłek w tym spotkaniu. "Ależ return, wyczarowała to! Piłka na linii!" — zachwycał się komentujący spotkanie na antenie Polsatu Sport 2 Tomasz Górski, a po kolejnej akcji Polki pojawiły się dwie szanse na przełamanie powrotne.

    Po wygranej akcji 37-latka razem z Dunką doprowadziły do tie-breaka. W nim znów klasę pokazały Flipkens i Hantuchova, wyszły na wysokie prowadzenie 4:1 i już go nie oddały. Partię wygrały wynikiem 7:6(5).

    Krakowianka regularnie komunikowała się z Wozniacki w języku polskim. Przypomnijmy, że ojciec 35-latki Piotr jest Polakiem. Z każdą minutą emocje w tym starciu rosły. Zgodnie z regulaminem do fazy pucharowej zakwalifikują się dwie pary z każdej grupy, a to oznaczało, że Polka i Dunka grały w drugiej partii o przetrwanie.

    Pierwszy gem drugiej partii trwał aż 9 minut i decydujący okazał się piąty break point dla ulubienic fanów znad Wisły. Rywalki szybko wyrównały i mimo ważnego momentu z twarzy zawodniczek nie znikał uśmiech. Kilka minut później po raz kolejny Radwańska zachwyciła returnem przy wyniku 2:2, ale górą w piątym gemie była para belgijsko-słowacka, która znów zdołała doprowadzić do przełamania. Tym razem nie roztrwoniły już przewagi i wygrały seta i mecz 6:3 po godzinie i 29 minutach. To pierwszy triumf Flipkens i Hantuchovej w Turnieju Legend.

    Na koniec zmagań w grupie Polka i Dunka staną naprzeciw Niemek Angelique Kerber i Andrei Petković. W imprezie udział biorą także takie byłe gwiazdy jak Dominika Cibulkova, Barbora Strycova czy Anett Kontaveit.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era