
Agnieszka Radwańska pokazała się kibicom na Wimbledonie! Polska tenisistka zgłosiła się do Turnieju Legend Wimbledonu razem z Caroline Wozniacki i miała niezwykle trudne zadanie. 37-latka i Dunka przegrały drugi mecz, ale po walce z Kirsten Flipkens i Danielą Hantuchovą schodziły z podniesioną głową. Krakowianka zachwyciła w kilku akcjach.
Początek rywalizacji w grze podwójnej nie był łatwy dla byłych gwiazd tenisa świetnie znanych polskim fanom. Zanim Radwańska zaprezentowała się fanom, wkroczyła na kort, na którym trenowała Iga Świątek, i dołączyła do zajęć. Tym razem nie przyniosła szczęścia 25-latce, a gdy ta odpadła z singlowej drabinki, kibice na pocieszenie mogli zobaczyć starszą legendę polskiego tenisa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Turniej Legend Radwańska i Wozniacki zaczęły od porażki w grupie B. Magdalena Rybarikova i Lucie Safarova wygrały 7:5, 6:2, ale ze względu na to, że rywalizacja toczy się w grupach, nie odpadły z turnieju po meczu ze Słowaczką i Czeszką.
Z wieloletnią przyjaciółką i byłą liderką rankingu WTA Polka ponownie wyszła na kort w czwartkowy wieczór. Para Kirsten Flipkens — Daniela Hantuchova również przysporzyła kłopotów nieco młodszym gwiazdom tenisa.
Belgijka i Słowaczka dwukrotnie wykorzystały break pointy, dzięki którym prowadziły na korcie numer 2 już 5:1 w pierwszej partii. Finalista Wimbledonu i triumfatorka Australian Open 2018 nie dawały jednak za wygraną i zdołały wrócić do gry i remisowały 5:5.
Wtedy ponownie rywalki wyszły na prowadzenie i zrobiło się niebezpiecznie. W takich sytuacjach najlepiej radziła sobie Radwańska i zagrała jedną z najefektowniejszych piłek w tym spotkaniu. "Ależ return, wyczarowała to! Piłka na linii!" — zachwycał się komentujący spotkanie na antenie Polsatu Sport 2 Tomasz Górski, a po kolejnej akcji Polki pojawiły się dwie szanse na przełamanie powrotne.
Po wygranej akcji 37-latka razem z Dunką doprowadziły do tie-breaka. W nim znów klasę pokazały Flipkens i Hantuchova, wyszły na wysokie prowadzenie 4:1 i już go nie oddały. Partię wygrały wynikiem 7:6(5).
Krakowianka regularnie komunikowała się z Wozniacki w języku polskim. Przypomnijmy, że ojciec 35-latki Piotr jest Polakiem. Z każdą minutą emocje w tym starciu rosły. Zgodnie z regulaminem do fazy pucharowej zakwalifikują się dwie pary z każdej grupy, a to oznaczało, że Polka i Dunka grały w drugiej partii o przetrwanie.
Pierwszy gem drugiej partii trwał aż 9 minut i decydujący okazał się piąty break point dla ulubienic fanów znad Wisły. Rywalki szybko wyrównały i mimo ważnego momentu z twarzy zawodniczek nie znikał uśmiech. Kilka minut później po raz kolejny Radwańska zachwyciła returnem przy wyniku 2:2, ale górą w piątym gemie była para belgijsko-słowacka, która znów zdołała doprowadzić do przełamania. Tym razem nie roztrwoniły już przewagi i wygrały seta i mecz 6:3 po godzinie i 29 minutach. To pierwszy triumf Flipkens i Hantuchovej w Turnieju Legend.
Na koniec zmagań w grupie Polka i Dunka staną naprzeciw Niemek Angelique Kerber i Andrei Petković. W imprezie udział biorą także takie byłe gwiazdy jak Dominika Cibulkova, Barbora Strycova czy Anett Kontaveit.