
Tunezja zapisała się na kartach historii mistrzostw świata, ale z pewnością nie w taki sposób, o jakim marzyli jej kibice. Po porażce 1:3 z Holandią Orły Kartaginy ustanowiły wyjątkowo niechlubny rekord. Zapracowały na niego już wcześniej.
Jak zauważył znany statystyk piłkarski MisterChip, Tunezja została pierwszą reprezentacją w historii mistrzostw świata, która w każdym z trzech meczów fazy grupowej straciła gola w ciągu pierwszych minut spotkania.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Fatalna seria rozpoczęła się już w meczu ze Szwecją, gdy Tunezyjczycy stracili bramkę w 7. minucie. Następnie Japonia otworzyła wynik już w 4. minucie, a w ostatnim spotkaniu grupowym Holandia potrzebowała zaledwie trzech minut. Wówczas po dośrodkowaniu Denzela Dumfriesa piłkę do własnej bramki niefortunnie skierował Ellyes Skhiri, a cztery minuty później Brian Brobbey podwyższył prowadzenie Oranje.
Choć Tunezja zdołała zdobyć honorową bramkę w drugiej połowie, ostatecznie przegrała z Holandią 1:3 i zakończyła udział w turnieju z kompletem porażek. Bilans 2:12 oraz rekord trzech kolejnych błyskawicznie straconych goli najlepiej oddają skalę problemów defensywnych afrykańskiej reprezentacji podczas mundialu 2026.
Co ciekawe, jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata Tunezja imponowała grą w obronie. W eliminacjach do mundialu nie straciła ani jednej bramki w dziesięciu spotkaniach. Na turnieju finałowym defensywa, która wcześniej była największym atutem zespołu, całkowicie zawiodła.