
Marta Kostiuk nie kryła wzruszenia po awansie do pierwszego w karierze półfinału Wimbledonu. Ukrainka po pewnym zwycięstwie 6:3, 6:2 nad Jasmine Paolini zdradziła, że ogromną rolę w jej przygotowaniu do tego wyjątkowego meczu odegrała jej trenerka – Polka Sandra Zaniewska.
Po spotkaniu Kostiuk opowiedziała o kulisach przygotowań do występu na słynnym Centre Court. Jak przyznała, to właśnie Zaniewska zadbała o to, by oswoić ją z wyjątkową atmosferą legendarnego kortu jeszcze przed ćwierćfinałem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
– Dzięki Bogu, moja trenerka kazała mi tu wczoraj przyjść. Byłam oszołomiona tym wejściem i wszystkim w środku. Pomyślałam: "Wow, potrzebuję jednego dnia, żeby dojść do siebie po tym, co zobaczyłam" – powiedziała Kostiuk w pomeczowym wywiadzie.
Ukrainka wspominała, że dziewięć lat temu siedziała na trybunach Centre Court jako kibicka i oglądała grę Rogera Federera. Powrót w roli zawodniczki był dla niej niezwykle emocjonalnym przeżyciem.
– Byłam tutaj raz dziewięć lat temu jako widz, oglądając Rogera. To było coś wyjątkowego wrócić tu jako zawodniczka. Zrobiłam taki spacer po korcie centralnym, usiadłam i po prostu chłonęłam tę chwilę – dodała. Jak przyznała, wcześniejsza wizyta na korcie pozwoliła jej oswoić emocje i skupić się wyłącznie na grze podczas ćwierćfinału.
Sandra Zaniewska to była polska tenisistka pochodząca z Katowic. Współpracę z Martą Kostiuk rozpoczęła w lipcu 2023 r. i od tego czasu Ukrainka systematycznie rozwija swoją grę. Wcześniej Polka prowadziła m.in. Alize Cornet oraz Petrę Martić, zdobywając uznanie jako jedna z najbardziej cenionych trenerek w kobiecym tourze.