
Nie żyje Rob Dieperink, holenderski sędzia międzynarodowy, który początkowo miał się pojawić na tegorocznych mistrzostwach świata rozgrywanych w USA, Kanadzie i Meksyku. Policja bada przyczyny jego śmierci, a według najnowszych informacji został on znaleziony martwy w jego domu.
Królewska Holenderska Federacja Piłkarska prowadzi postępowanie wyjaśniające okoliczności zgonu arbitra, a przyczyna jego śmierci nie została jeszcze ujawniona. Holenderska gazeta "AD" podała z kolei, że ciało 38-latka zostało znalezione w jego domu w Borculo, w prowincji Geldria.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dieperink podczas mistrzostw świata 2026 miał pełnić rolę sędziego VAR w zespole Danny'ego Makkelie. Jego nazwisko zniknęło jednak z listy FIFA po tym, jak policja zatrzymała go w Londynie w kwietniu br.
38-latek został zatrzymany po meczu Crystal Palace — Fiorentina w związku z podejrzeniem napaści seksualnej na nastoletniego chłopca w hotelu. Śledztwo zostało umorzone w maju, z powodu niewystarczających dowodów. Mimo umorzenia sprawy FIFA zdecydowała o odsunięciu arbitra od mundialu.
On sam nie krył rozgoryczenia sprawą. — Zarzuty zostały oddalone, a sprawa zamknięta w ciągu dwóch tygodni po rzetelnym i dokładnym śledztwie policji — mówił w rozmowie z holenderskimi mediami.