
Fachowy w serwisie X profil Arbitro Internacional opublikował listę 13 sędziów, którzy zostali jeszcze na MŚ i są brani pod uwagę przez FIFA do prowadzenia decydujących spotkań. Jest na niej Szymon Marciniak. Skreślone zostały za to wielkie nazwiska z Europy.
Wiemy już, że Ivan Barton z Salwadoru poprowadzi pierwszy półfinał MŚ Francja — Hiszpania. To oznacza, że do obsadzenia zostały tylko trzy mecze tegorocznego mundialu: półfinał Anglii z Argentyną, mecz o trzecie miejsce oraz wielki finał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Profil Arbitro Internacional opublikował w serwisie X listę 13 nazwisk, które FIFA ma brać pod uwagę w ich kontekście. Właściwie pozostało już 12, bo z tego grona trzeba wykreślić właśnie Bartona.
Ze względu na fakt, jakie drużyny zmierzą się w półfinałach, zabrakło na niej kilku znanych arbitrów: Michaela Olivera, Anthony'ego Taylora (obaj Anglia), Francois Letexiera, Clementa Turpina (obaj Francja), Alejandro Hernandeza Hernandeza (Hiszpania) oraz Facundo Tello (Argentyna).
W zestawieniu widzimy za to Szymona Marciniaka. Znaleźli się w nim również Espen Eskas, Maurizio Mariani, Glenn Nyberg, Joao Pinheiro, Slavko Vincic, Alireza Faghani, Adham Makhadmeh, Jalal Jayed, Ismail Elfath, Wilton Sampaio oraz Jesus Valenzuela.
W grze pozostało również już tylko 18 sędziów VAR. Na tej liście także widzimy nazwisko Polaka – Tomasza Kwiatkowskiego.
Marciniak prowadził dotąd dwa mecze fazy grupowej na turnieju (Argentyna — Algieria i Egipt — Iran) i w kuluarach mówiło się, że miał największe szanse, by zostać wyznaczony do półfinałowego starcia Francji z Hiszpanią. Ostatecznie jednak tak się nie stało.
Wciąż ma szansę na drugi półfinał Argentyny z Anglią, choć ze względu na błąd z ostatniego prowadzonego przez niego meczu Albicelestes FIFA może nie chcieć ryzykować. Polak oszczędził wówczas Lionela Messiego. Powtórki nie zostawiły jednak złudzeń, że kapitanowi drużyny należało się upomnienie, a niektórzy eksperci mówili wręcz o czerwonej kartce.
Jeśli spełniłby się natomiast najbardziej optymistyczny scenariusz, a Marciniak dostałby drugą szansę z rzędu do poprowadzenia finału, przeszedłby do historii. Z drugiej strony, oczywiście możliwe jest, że nie będzie zarządzał już żadnym meczem na tym mundialu.