RAK
    12-10 w tie-breaku, zalała się łzami. Oto pierwsza finalistka Wimbledonu

    12-10 w tie-breaku, zalała się łzami. Oto pierwsza finalistka Wimbledonu

    2717 odsłon
    12-10 w tie-breaku, zalała się łzami. Oto pierwsza finalistka Wimbledonu

    Kibice nie dowierzali własnym oczom, to był show! Półfinał Wimbledonu musiał zakończyć się tie-breakiem trzeciego seta. Obie miały piłki meczowe, ale ostatecznie to Karolina Muchova zagra w wielkim finale.

    Już przed etapem ćwierćfinałów wiadomo było, że doczekamy się nowej mistrzyni Wimbledonu. Spośród pań, które zameldowały się w najlepszej ósemce, wcześniej o tytuł w Londynie grała jedynie Jasmine Paolini. Jako pierwsze z półfinalistek na kort centralny wyszły Karolina Muchova oraz Coco Gauff, walczące o przebicie swojego najlepszego wyniku na londyńskich kortach w karierze.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jeszcze do niedawna Gauff zupełnie dominowała w rywalizacji z Muchovą, wygrywając sześć spotkań z rzędu. Ale Czeszka w końcu zdołała odpowiedzieć, zwyciężając w tym roku na korcie ziemnym w Stuttgarcie. Trawa nie jest naturalną i ulubioną nawierzchnią żadnej z pań, ale w obliczu wpadek faworytek to one były bardzo blisko sukcesu przy Church Road w zachodnim Londynie.

    Absolutny hit w półfinale Wimbledonu

    Trwające upały nie zniechęciły tysięcy kibiców do pojawienia się na trybunach. Liczyli oni na absolutny hit na najwyższym poziomie kobiecego tenisa, tymczasem pierwszy set był jednostronny. Doszło w nim do tylko dwóch przełamań i oba należały do Muchovej, która w pewnym momencie prowadziła z Gauff już 5:1.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era