RAK
    106. minuta, decydujący gol. Oto mistrzowie świata. I ten antybohater finału

    106. minuta, decydujący gol. Oto mistrzowie świata. I ten antybohater finału

    1119 odsłon
    106. minuta, decydujący gol. Oto mistrzowie świata. I ten antybohater finału

    Hiszpania po 16 latach znów zdobyła mistrzostwo świata! Tak jak wtedy wygrała po dogrywce 1:0, tym razem pokonując Argentynę. Albicelestes cały mecz się bronili, a Lionel Messi był mało widoczny.

    Lionel Messi jednak nie pożegna się z mundialami kolejnym złotem, a Argentyna nie została pierwszą od 1962 r. mistrzynią świata, która obroniła złoto. Wtedy dokonała tego Brazylia, w 1938 r. Włochy i nikt więcej. Zagrała zresztą tak, że trudno powiedzieć, że na to złoto zasłużyła, skoro pierwszy strzał oddała w 120. minucie.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Hiszpania pozbawiła ją marzeń i wróciła na mundialowy tron po 16 latach. Po trzech nieudanych turniejach, gdy nie było jej nawet w ćwierćfinale, powtórzyła sukces z 2010 r. W jej składzie nie ma już jednak żadnego piłkarza z tamtej drużyny, a jej największa gwiazda Lamine Yamal pewnie nawet nie pamięta triumfu na boiskach RPA, bo miał wówczas trzy lata.

    Wtedy w finale pokonała Holandię 1:0 po dogrywce. Teraz powtórzyła ten wynik i znów triumfowała dzięki dodatkowym 30 minutach gry. Tamten finał, choć padła w nim jedna bramka, był jednak dużo bardziej wyrównany, a teraz Argentyna tylko się broniła. Długo skutecznie, aż pogrążył ją rywal Roberta Lewandowskiego o miejsce w składzie Barcelony w zeszłym sezonie — Ferran Torres.

    Argentyna tylko się broniła

    Luis de la Fuente wystawił dokładnie taki sam skład jak przeciwko Francji. Za to trener Argentyńczyków Lionel Scaloni nieco zaskoczył składem, robiąc trzy zmiany w porównaniu do półfinału z Anglią (2:1). Nahuela Molinę, Giuliano Simeone i Leandro Paredesa zastąpili Gonzalo Montiel, Rodrigo de Paul i Nico Gonzalez.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era