RAK
    Zupa, która opowiada historię przesiedleńców z Siemianówki

    Zupa, która opowiada historię przesiedleńców z Siemianówki

    3360 odsłon
    Zupa, która opowiada historię przesiedleńców z Siemianówki

    Przepis na zupę siemianówkę przywiozła z Kresów synowa pani Sylwii Kozioł, pani Bolesława. FOT. GRZEGORZ KIJAKOWSKI

    W historii lokalnych społeczności istnieją potrawy, które znaczą znacznie więcej niż tylko sposób zaspokojenia głodu. Są nośnikami wspomnień, historii rodzinnych i śladami dawnych losów mieszkańców. Wyjątkowym dowodem na to jest siemianówka – tradycyjna, prosta i pożywna zupa z Boguszyc, która właśnie została uhonorowana prestiżowym certyfikatem Marki Dobrej Widawy. To wyróżnienie to nie tylko hołd dla wyjątkowego smaku, ale przede wszystkim ukłon w stronę ludzi, którzy ten smak ocalili.

    Korzenie siemianówki sięgają dawnych Kresów Wschodnich. Historia tej potrawy jest nierozerwalnie związana z losami mieszkańców przybyłych po II wojnie światowej z okolic Lwowa na ziemie Dolnego Śląska. Wraz z przesiedleńcami w nowe strony przywędrowały nie tylko ocalałe przedmioty codziennego użytku czy rodzinne fotografie, ale również smaki i receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie.

    – Dla wielu osób, które musiały opuścić swoje rodzinne strony, kuchnia stała się sposobem na zachowanie własnej tożsamości oraz namiastką utraconego domu – mówi Monika Małobęcka-Wzgarda, dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury Oleśnica i kustoszka Izby Pamięci. Wśród tych kresowych smaków to właśnie siemianówka – zupa warzywna z ręcznie przygotowywanymi zacierkami – zajęła w Boguszycach miejsce szczególne.

    Kulinarny depozyt pamięci

    Przez dekady przepis na siemianówkę był pielęgnowany w domach mieszkańców Boguszyc. Jednak to dzięki jednej osobie potrawa ta zyskała wymiar niemal symboliczny. Mowa o śp. Bolesławie Kozioł, mieszkance Boguszyc, która przez wiele lat była strażniczką tej kulinarnej tradycji. To ona udostępniła przepis i regularnie przygotowywała siemianówkę podczas wydarzeń związanych z historią powiatu, przypominając o losach przesiedleńców. Dzięki jej zaangażowaniu, zupa nie pozostała jedynie kulinarnym wspomnieniem dawnych czasów, ale stała się żywą, integrującą częścią społeczności.

    Szczególnie wzruszający jest fakt, że po raz ostatni Pani Bolesława ugotowała siemianówkę wspólnie z synową, Sylwią Kozioł, w 2024 r., podczas promocji książki o powiecie oleśnickim. Zaledwie kilka dni później odeszła. – Pozostawiła jednak po sobie coś znacznie cenniejszego niż sam przepis – przekazała pałeczkę tradycji. Ta historia nadaje zupie głęboki wymiar. Siemianówka jest dziś świadectwem dziedzictwa, przekazanego niemal do ostatnich chwil życia jego depozytariuszki, i stanowi zobowiązanie dla kolejnych pokoleń, by o tym smaku nie zapomnieć – mówi Monika Małobęcka-Wzgarda.

    Dawna kuchnia wciąż żywa

    Przyznanie znaku Marki Dobrej Widawy potwierdza, że siemianówka to produkt o wyjątkowym znaczeniu kulturowym i historycznym. – Jej smak budują podstawowe warzywa, esencjonalny wywar oraz ręcznie wyrabiane zacierki. To właśnie ten element nadaje zupie jej niepowtarzalny charakter – mówi Sylwia Kozioł, synowa pani Bolesławy, podkreślając, że zupa bazuje na naturalnych składnikach. Wykorzystanie wywarów z kości i produktów dostępnych w każdym domu czyni ją doskonałym przykładem dawnej kuchni, opartej na niemarnującym zasobów gospodarowaniu.

    Do dziś Siemianówka pozostaje daniem prostym i tanim. Nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani skomplikowanych technik kulinarnych. Jest sycąca, zdrowa i dostępna dla każdego.

    współpraca: Bartłomiej Kowalczyk

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?