
W Wałbrzychu prywatni przewoźnicy nadal nie skorzystają z większości miejskich przystanków, choć Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił wcześniejszą uchwałę rady miasta w tej sprawie. Podczas wtorkowej sesji radni przyjęli nowy dokument, który formalnie porządkuje przepisy, ale w praktyce pozostawia dotychczasowe zasady bez większych zmian.
Spór dotyczy tego, czy miasto faktycznie dostosowało się do wyroku sądu, czy też jedynie zmieniło brzmienie przepisów. Władze Wałbrzycha przekonują, że chodzi o techniczną korektę i doprecyzowanie zapisów, natomiast część radnych PiS mówi wprost o obchodzeniu prawa.
Na wtorkowej sesji Rady Miasta przegłosowano uchwałę wprowadzoną do porządku obrad tuż przed rozpoczęciem posiedzenia. Dokument jednocześnie uchyla poprzednią uchwałę, którą wcześniej zakwestionował sąd, ale po naniesieniu drobnych zmian językowych pozostawia ten sam efekt: prywatni przewoźnicy nadal mają ograniczony dostęp do przystanków w mieście.
W praktyce oznacza to utrzymanie dotychczasowego stanu rzeczy. Jeśli nowa uchwała zostanie zaskarżona, cała procedura będzie musiała ruszyć od początku, zaczynając od działań służb wojewody, a dopiero później trafiając na drogę sądową.
Władze miasta twierdzą, że ich działania wynikają z analizy orzeczenia i mają charakter porządkujący. Według samorządu zmieniono przede wszystkim konstrukcję przepisów, w tym rozdzielono pojęcie operatora i przewoźników, ale nie ruszono liczby miejsc, z których mogą korzystać przewoźnicy zewnętrzni.
My przeczytaliśmy ten wyrok i skorygowaliśmy, zgodnie z wytycznymi sądu, skorygowaliśmy zapisy uchwały, między innymi rozgraniczając operatora i przewoźników, absolutnie nie zmieniając woli rady, czyli ilości wyznaczonych miejsc czy przystanków, z których mogą korzystać przewoźnicy zewnętrzni
Kacper Nogajczyk, wiceprezydent Wałbrzycha
Według tego stanowiska miasto nie wycofuje się z wcześniejszej polityki transportowej, a jedynie doprecyzowuje regulamin korzystania z infrastruktury przystankowej. To właśnie ta interpretacja stała się osią konfliktu z opozycją.
Radni PiS nie akceptują argumentacji przedstawionej przez władze miasta. Ich zdaniem zmiany wprowadzone do uchwały mają charakter pozorny i służą obejściu rozstrzygnięcia sądu, który zakwestionował dyskryminację przewoźników pozamiejskich.
Rośnie liczba przystanków, zmienia się numeracja, zmienia się nazewnictwo niektórych przystanków, trochę skorygowane zostają obowiązki przewoźników. No i przede wszystkim zmienia się samo nazywanie przewoźników. Sąd zakwestionował dyskryminację przewoźników pozamiejskich, więc co pojawia się w projekcie? Tego pojęcia po prostu nie ma. No przecież wiadomo, że paragraf czwarty, w tym ustępie dotyczącym przewozów przewoźników komercyjnych, dotyczy właśnie tych przewoźników pozamiejskich
Piotr Sosiński, radny klubu PiS
To właśnie zastrzeżenia opozycji mogą stać się podstawą kolejnego sporu prawnego. Z ich perspektywy nie chodzi wyłącznie o techniczne poprawki, lecz o zachowanie ograniczeń wobec prywatnych przewoźników mimo niekorzystnego dla miasta wyroku.
Sprawa jest ważna dla lokalnej społeczności, bo dotyczy codziennego korzystania z komunikacji w mieście oraz tego, kto ma dostęp do przystanków w Wałbrzychu. Tego typu regulacje wpływają nie tylko na organizację transportu, ale też na wybór przewoźnika, dostępność połączeń i układ ruchu w centrum.
Dla pasażerów oznacza to utrzymanie obecnych zasad, a dla przewoźników - konieczność dalszego funkcjonowania w ramach ograniczeń wyznaczonych przez miejskie uchwały. W tle pozostaje też pytanie o to, jak daleko samorząd może modyfikować przepisy po wyroku sądu, nie zmieniając jednocześnie ich praktycznego skutku.
Na tym etapie nowa uchwała pozostaje w mocy, a ewentualna kolejna skarga musiałaby przejść pełną ścieżkę administracyjną. Oznacza to, że spór o przystanki w Wałbrzychu jeszcze się nie zakończył i może wrócić zarówno na biurka wojewody, jak i do sądu.
Na razie jedno jest pewne: prywatni przewoźnicy nadal nie odzyskają swobodnego dostępu do większości miejskich przystanków, a samorząd utrzymuje dotychczasowe rozwiązania. Informacje przekazała Rada Miasta Wałbrzycha.
Źródło: 24walbrzych.pl