
Jeleniogórscy policjanci z Komisariatu I zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który z okradania jednej z lokalnych firm uczynił sobie stałe źródło utrzymania. Zuchwały złodziej działał w warunkach recydywy, a straty, jakie spowodował, są gigantyczne – poszkodowane przedsiębiorstwo oszacowało je na pona
Jeleniogórscy policjanci z Komisariatu I zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który z okradania jednej z lokalnych firm uczynił sobie stałe źródło utrzymania. Zuchwały złodziej działał w warunkach recydywy, a straty, jakie spowodował, są gigantyczne – poszkodowane przedsiębiorstwo oszacowało je na ponad 800 tysięcy złotych.
Zatrzymanie to efekt skrupulatnej pracy operacyjnej oraz dokładnej analizy nagrań z kamer monitoringu. Dzięki temu kryminalni szybko wpadli na trop amatora cudzej własności.
Łupem 40-letniego mieszkańca Jeleniej Góry padały specjalistyczne i kosztowne urządzenia oraz materiały budowlano-instalacyjne. Mężczyzna systematycznie wynosił z terenu firmy m.in.:
Jak ustalili pracujący nad sprawą funkcjonariusze, zatrzymany nie szukał wysublimowanych rynków zbytu dla tak drogiego sprzętu. Wszystko wskazuje na to, że skradzione mienie o wartości niemal miliona złotych spieniężał za ułamek wartości w okolicznych punktach skupu złomu.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sądu. Ponieważ 40-latek popełnił te przestępstwa w warunkach recydywy (oznacza to, że był już wcześniej karany za podobne czyny), wymiar sprawiedliwości potraktuje go wyjątkowo surowo.
Zamiast standardowej kary, za ten proceder grozi mu teraz nawet do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Ten sukces jeleniogórskich kryminalnych pokazuje wysoką skuteczność w ściganiu przestępstw przeciwko mieniu, za co należą się brawa. Sprawa ta rzuca jednak światło na inny, systemowy problem, o którym w oficjalnych komunikatach rzadko się wspomina.
Skoro sprawca najprawdopodobniej sprzedawał specjalistyczne pompy głębinowe i elementy wentylacyjne na skupach złomu, pojawia się pytanie o rzetelność weryfikacji towaru przez te punkty. Zgodnie z przepisami, każdy skup ma obowiązek legitymować klientów i spisywać formularze przyjęcia odpadów metalowych. Trudno uwierzyć, że nikogo na złomowisku nie zaalarmował fakt, iż jedna osoba regularnie przynosi fabrycznie nowy lub wysokiej klasy sprzęt przemysłowy wart setki tysięcy złotych.
Dla policji to jasny sygnał, że obok ścigania samych złodziei, kluczowe dla bezpieczeństwa lokalnych firm są regularne i bezwzględne kontrole punktów skupu złomu pod kątem paserstwa.
Foto:Policja

Źródło: Jelonka24 (jelonka24.pl)