RAK
    Uczestnicy „Sanatorium miłości” otrzymują wynagrodzenie? Lilla zdradza kulisy programu

    Uczestnicy „Sanatorium miłości” otrzymują wynagrodzenie? Lilla zdradza kulisy programu

    2820 odsłon
    Uczestnicy „Sanatorium miłości” otrzymują wynagrodzenie? Lilla zdradza kulisy programu

    Uczestnicy „Sanatorium miłości” po programie Finał ósmej edycji „Sanatorium miłości” wyemitowano na początku maja. Wówczas poznaliśmy „królową i króla turnusu” – tytuły te przypadły Lilli oraz Henrykowi Rz. O ile wybór „królowej” spotkał się z entuzjazmem widzów, o tyle „król” wzbudził mieszane ucz

    Czy udział w popularnym programie TVP „Sanatorium miłości” wiąże się z gratyfikacją finansową? To pytanie od lat nurtuje widzów i fanów show. Odpowiedzi na nie udzieliła Lilla – uczestniczka ósmej edycji, która w rozmowie z mediami ujawniła kulisy swojej telewizyjnej przygody.

    Lilla z „Sanatorium miłości” i Marta Manowska, źródło: materiały prasowe

    Uczestnicy „Sanatorium miłości” po programie

    Finał ósmej edycji „Sanatorium miłości” wyemitowano na początku maja. Wówczas poznaliśmy „królową i króla turnusu” – tytuły te przypadły Lilli oraz Henrykowi Rz. O ile wybór „królowej” spotkał się z entuzjazmem widzów, o tyle „król” wzbudził mieszane uczucia. Po zakończeniu programu uczestnicy chętnie udzielają się w mediach, dzieląc się swoimi doświadczeniami z pobytu w sanatorium.

    Czy uczestnicy „Sanatorium miłości” otrzymują wynagrodzenie za udział w show?

    Jednym z najczęściej zadawanych pytań jest to o wynagrodzenie za udział w programie. Lilla w rozmowie z portalem „Plotek” podzieliła się swoimi przemyśleniami w tym temacie: 

    „Pierwsze edycje zarabiały w miarę przyzwoite pieniądze. Natomiast myśmy dostali symboliczne wynagrodzenie. Symboliczne, że wręcz śmieszne. Poprzednia edycja dostała niedużo, a my to już dostaliśmy po prostu... żart. Telewizja od kilku lat tłumaczy się tym, że to jest telewizja w likwidacji. No i wiadomo, pieniążki idą, ale lepiej wziąć do swojej kieszeni, niż komuś dać [śmiech - przyp.red.]”.

    Podobnie wypowiadała się w maju w programie „Pytanie na śniadanie”: 

    „Było symboliczne. Na pewno wszystkim nam się to nie podobało. Wiemy o tym dobrze, że inne edycje, przynajmniej wcześniejsze, miały ładniejsze wynagrodzenia. No ale no cóż, no, są rzeczy, których niestety my nie mamy na to wpływu. Jak ja to mówię, głową muru nie przebijemy”.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?