
36-letni mężczyzna zakończył swoją podróż w lesie, gdy zlekceważył polecenia do zatrzymania się i uciekał przed policją. Kierujący oraz jego pojazd nie powinni znajdować się na drodze. Odpowie przed sądem za swoje nieodpowiedzialne działanie, a grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Incydent
KPKatarzyna Piotrowska17.07.2026, 08:19aktualizacja 17.07.2026, 08:192 min czytania 0
36-letni mężczyzna, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej, zakończył swoją jazdę w lesie, uderzając w drzewo. Odpowie przed sądem za szereg wykroczeń, w tym kierowanie pojazdem pod wpływem narkotyków.
36-letni mężczyzna zakończył swoją podróż w lesie, gdy zlekceważył polecenia do zatrzymania się i uciekał przed policją. Kierujący oraz jego pojazd nie powinni znajdować się na drodze. Odpowie przed sądem za swoje nieodpowiedzialne działanie, a grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Incydent miał miejsce w miejscowości Moszyce, gdzie funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji we Wrocławiu wydali mężczyźnie polecenie zatrzymania się. Ten zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe ze strony radiowozu, próbując uciec.
W obawie przed konfrontacją z policjantami, przyspieszył i wjechał w leśną drogę, co skończyło się uderzeniem pojazdu w drzewo. Mężczyźnie na szczęście nic się nie stało, jednak szybko trafił w ręce policji, która zaczęła wyjaśniać okoliczności zdarzenia.
W wyniku kontroli w systemach policyjnych stwierdzono, że zarówno mężczyzna, jak i pojazd nie powinni być na drodze. Audi nie miało aktualnej polisy OC ani przeglądu technicznego, a kierowca nie posiadał prawa jazdy. Dodatkowo był pod wpływem narkotyków, a przy sobie miał kilka porcji tych substancji.
Samochód został odholowany na parking strzeżony, a jego dowód rejestracyjny zatrzymany. Policjanci złożyli również wniosek do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z powodu braku ubezpieczenia. Teraz mężczyzna stanie przed sądem, odpowiadając za kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających, niezatrzymanie się do kontroli, brak uprawnień oraz posiadanie narkotyków. Zgodnie z przepisami, grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: TVK Kłodzko (tvkklodzko.pl)