Telefony z groźbami i wyzwiskami. Szpital na wrocławskim Brochowie od kilku dni mierzy się z atakiem przeciwników aborcji Elżbieta Osowicz
Szpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza we Wrocławiu od kilku dni jest bombardowany telefonami z wyzwiskami i groźbami od przeciwników aborcji. Do dzwonienia namawia Fundacja Życie i Rodzina, która planuję również pikietę pod szpitalem.
Szpital na wrocławskim Brochowie od kilku dni jest bombardowany telefonami od przeciwników aborcji. Do telefonowania do placówki namawia Fundacja Życie i Rodzina, która na dzisiejszy wieczór planuje pikietę przed placówką przy ulicy Warszawskiej.
W swoich ulotkach organizatorzy ostrzegają przed zatrudnieniem w tym ośrodku znanej lekarki Gizeli Jagielskiej, która przyznaje się do dokonywania legalnych aborcji. Dyrekcja szpitala nie wyklucza zawiadomienia policji o nękaniu - przyznaje Monika Zdobych ze szpitala:
Była pacjentka szpitalu na Brochowie ocenia, że sprawa ewentualnej aborcji jest tak trudna i delikatna, że decyzja powinna należeć do kobiety, a nie grona pikietujących działaczy:
Szpital poprosił policję o ochronę podczas dzisiejszej pikiety.
Placówka chce zatrudnić nowych ginekologów-położników, ale na razie czeka na propozycje od chętnych medyków.
Sama Gizela Jagielska pracuje na razie w szpitalu w Lubaniu, ale nie wyklucza pracy w innym ośrodku.