
Nie przepadam za Szymonem Pogodą. To felieton, więc nie będę udawał, że jest inaczej. Pogoda jest młodym politykiem, ale związał się z partią konserwatywną w najgorszym znaczeniu tego słowa: nieufną wobec zmian, lubiącą pouczać ludzi i przekonaną, że najlepiej wie, jak inni powinni żyć. Teraz pose
Poseł Szymon Pogoda ogłosił, że kończy działalność w stowarzyszeniu „Po pierwsze Polska”, bo tak zdecydowały władze PiS. Przy okazji jasno zadeklarował, że chce Przemysława Czarnka na stanowisku premiera. I właśnie to jest w jego oświadczeniu najciekawsze.
Nie przepadam za Szymonem Pogodą. To felieton, więc nie będę udawał, że jest inaczej.
Pogoda jest młodym politykiem, ale związał się z partią konserwatywną w najgorszym znaczeniu tego słowa: nieufną wobec zmian, lubiącą pouczać ludzi i przekonaną, że najlepiej wie, jak inni powinni żyć.
Teraz poseł ogłosił, że rezygnuje z działalności w stowarzyszeniu „Po pierwsze Polska”. Powód jest prosty: władze PiS zdecydowały, że członkowie partii nie powinni działać w dodatkowych politycznych stowarzyszeniach.
Oficjalnie chodzi o jedność. W praktyce wygląda to raczej tak, że Jarosław Kaczyński nie chce, by w partii powstawały osobne grupy wpływu. Zwłaszcza że Mateusz Morawiecki od dłuższego czasu próbuje budować własne zaplecze.
Pogoda decyzję przyjął bez sprzeciwu. Napisał, że pozostaje członkiem PiS i kończy aktywność w stowarzyszeniu. Czyli krótko: partia kazała, poseł wykonał.
Pogoda deklaruje, że będzie pracował aż do zwycięstwa PiS i objęcia funkcji premiera przez Przemysława Czarnka. Publiczne więc opowieda się po jednej stronie wewnętrznej walki w PiS. Nie po stronie Morawieckiego, a po stronie Czarnka.
A Czarnek nie jest symbolem spokojnej, umiarkowanej prawicy. To polityk ostrego sporu, konfliktu ideologicznego i ciągłego wskazywania, kto jest „prawdziwym Polakiem”, a kto rzekomo zagraża tradycyjnym wartościom. Dla jednych będzie wyrazisty. Dla mnie reprezentuje konserwatyzm zamknięty, agresywny i kompletnie niepasujący do nowoczesnego państwa.
Pogoda mógł napisać po prostu, że rezygnuje ze stowarzyszenia. Mógł podziękować współpracownikom i na tym skończyć. Ale nie, dopisał Czarnka. Bolesławiecki poseł jest lojalny wobec PiS i pokazuje, jaką przyszłość tej partii popiera.
Młody polityk wybrał bardzo starą politykę. Szkoda.
Źródło: istotne.pl