Mieszkańcy wrocławskich Maślic skarżą się na uciążliwy hałas w nocy, spowodowany przez nielegalne wyścigi motocyklowe i drift samochodowy, odbywające się w pobliżu stadionu. Problem ten zakłóca ich spokój i uniemożliwia spanie.
Mieszkańcy Maślic i Kozanowa wciąż skarżą się na nocny hałas przy parkingu Tarczyński Areny. Choć zamontowane progi zwalniające ograniczyły samochodowe drifty, coraz poważniejszym problemem stały się łamiący prawo motocykliści.
Problem, który wraca jak bumerang. Nielegalne drifty na Maślicach w pobliżu parkingu stadionu wciąż męczą mieszkańców, którzy nocami nie mogą spać. Pomimo zainstalowanych tam 11 progów zwalniających, hałas jest jeszcze większy. bo drifterzy przerzucili się na motory.
Policja podkreśla że zgłoszeń jest mniej. Mieszkańcy mają odmienne zdanie
Sierżant sztabowy Marek Myśliwiec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu podkreśla, że ten przypadek jest dobrze znany policji i często są wysyłane tam patrole. W tym roku zgłoszeń jest pięciokrotnie mniej niż w ubiegłym roku.
ZDiUM poinformował nas, że w przyszłości nie planuje zainstalowania w tamtym miejscu kolejnych progów zwalniających.
"Progi niewiele zmieniają"
Jak mówi Damian Kret, rzecznik prasowy Zakładu Dróg i Utrzymania Miasta, jakiś czas temu ZDiUM postawił tam progi zwalniające, które miały zniwelować problem:
Nie wszyscy mieszkańcy jednak uważają, że problem całkowicie zniknął. Niektórzy twierdzą, że jest nawet jeszcze gorzej, bo teraz częściej słyszą wyścigowe motocykle.
ZDiUM informuje, że postawienie kolejnych progów w tamtym miejscu nie jest brane pod uwagę.