
Posłowie Przemysław Czarnek, Szymon Pogoda i Marzena Machałek osobiście odwiedzili zaporę wodną w Pilchowicach, by przekonać się o skali katastrofy ekologicznej. Katastrofa ekologiczna, która w ostatnich tygodniach dotknęła Jezioro Pilchowickie i rzekę Bóbr, jest efektem prac prowadzonych prz
Posłowie Przemysław Czarnek, Szymon Pogoda i Marzena Machałek osobiście odwiedzili zaporę wodną w Pilchowicach, by przekonać się o skali katastrofy ekologicznej. Katastrofa ekologiczna, która w ostatnich tygodniach dotknęła Jezioro Pilchowickie i rzekę Bóbr, jest efektem prac prowadzonych przy zaporze. Skala zjawiska sprawiła, że problem objął nie tylko samo jezioro, ale również kolejne odcinki Bobru, powodując poważne konsekwencje dla środowiska naturalnego i mieszkańców regionu. Wszystko rozpoczęło się od przeprowadzonego obniżania poziomu wody w Jeziorze Pilchowickim. W wyniku spuszczania wody odsłonięte zostało dno zbiornika, na którym przez dziesięciolecia gromadziły się osady denne. Znaczna część tego materiału została poruszona i zaczęła przemieszczać się wraz z wodą w kierunku zapory oraz dalej do koryta Bobru. Rzeka zmieniła barwę, a zamiast przejrzystej wody pojawiła się gęsta zawiesina przypominająca szlam.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Jednocześnie do ściany zapory zaczęła dopływać ławica ryb, o której już kilka dni wcześniej mówili wędkarze. Niestety, uwięzione w resztkach wody z jeziora ryby zaczęły zdychać. Według oficjalnych danych przekazanych redakcji Lwówecki.info przez prezesa spółki Tauron Ekoenergia, do 1 lipca z samego jeziora odłowiono około 11 ton martwych ryb. To jednak nie jest pełna skala katastrofy, bo spora część martwych ryb spłynęła do rzeki Bóbr. Tak inwestor – Tauron Ekoenergia, jak i powołane do zapewnienia bezpieczeństwa instytucje państwowe, niezwykle opieszale podchodziły do całej sytuacji. Dopiero, gdy media społecznościowe zalała fala zdjęć i filmów z katastrofy rządzący przystąpili do działań. Aczkolwiek i te należy uznać za skromne, robione bardziej na pokaz, niż w celu naprawienia sytuacji.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Już 25 czerwca wędkarze z Koła Grodzkiego PZW w Jeleniej Górze informowali o dużej ławicy ryb w jeziorze. Doniesienia o martwych rybach zaczęły pojawiać się w weekend (27-28 czerwca). W poniedziałek 29 czerwca, gdy do zapory dopłynęła olbrzymia ławica martwych już ryb, poniżej zapory ruszyła społeczna akcja ratowania ze szlamu żywych sztuk. Wówczas korytem rzeki płynął szaro-brązowy szlam. Fala ścieku pokonywała kolejne kilometry Bobru. Jednak dopiero 30 czerwca WIOŚ pobrał pierwsze próbki wody. Kolejnego dnia wojewoda zwołała sztab kryzysowy. W środę 2 czerwca, Anna Żabska wraz z dyrektorami podległych instytucji pojawiła się na zaporze, by osobiście ocenić skalę katastrofy. Jednak jej apogeum było już za nami. Po wizycie wojewody instytucje podjęły działania mające na celu opanowanie sytuacji. Zaczęły się pojawiać komunikaty. Niestety, brak było w nich spójności. Gdy Sanepid pisał, że woda z ujęć jest niezdatna do picia, burmistrz Wlenia w mediach społecznościowych zapewniał, że wodę można pić. Gdy WIOŚ wskazywał na obecność w wodzie rzeki Bóbr rtęci o przekroczonych wartościach, to Sanepid wskazywał, że wyniki badań rtęci przedstawione przez WIOŚ nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Pogarszająca się sytuacja doprowadziła do wydawania kolejnych decyzji administracyjnych. Wprowadzono zakaz korzystania z wód Bobru na znacznym odcinku rzeki. Mieszkańcom zabroniono kąpieli, uprawiania sportów wodnych, pojenia zwierząt wodą z rzeki Bóbr oraz wykorzystywania jej do celów gospodarczych. Na rzekę sprowadzono aeratory, które miały natlenić wodę w rzece, tyle tylko iż np. ten zamocowany przy samej zaporze nie działa. Byliśmy na miejscu w sobotę oraz w niedzielę i ów aerator był martwy, jak te uśmiercone ryby. Część mediów nie pozostawia suchej nitki na działaniach Tauron Ekoenergii i Wojewody Żabskiej. O odpowiedzialności za katastrofę mówią też politycy. Pomimo, że miniony tydzień był tym, w którym parlamentarzyści spędzili w sejmie, to poseł Szymon Pogoda w rozmowie z Lwówecki.info ocenił, że katastrofa ekologiczna na Jeziorze Pilchowickim i Bobrze nie jest wyłącznie skutkiem wysokich temperatur, lecz może być następstwem wcześniejszych zaniedbań i niewystarczających działań zapobiegawczych. Podkreślił, że czerwcowe upały są zjawiskiem przewidywalnym, dlatego w jego ocenie, nie mogą stanowić jedynego wyjaśnienia skali zdarzenia.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Parlamentarzysta wyraził przekonanie, że reakcja administracji państwowej jest niewystarczająca. Zwrócił uwagę na brak widocznego zaangażowania przedstawicieli rządu odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Jednocześnie wskazał, że obecnie priorytetem powinno być szybkie zaangażowanie wszystkich właściwych instytucji państwowych w ograniczenie skutków katastrofy i usunięcie jej następstw. Poseł podkreślił również, że po ustabilizowaniu sytuacji konieczne będzie szczegółowe wyjaśnienie przyczyn zdarzenia. W jego ocenie należy ustalić, czy przed katastrofą doszło do błędów lub zaniedbań, a także określić odpowiedzialność osób i podmiotów uczestniczących w zarządzaniu zbiornikiem oraz prowadzonych działaniach. W poniedziałkowy poranek, 6 lipca politycy Prawa i Sprawiedliwości zagościli na zaporze Pilchowickiej. Jak przyznawali nam w rozmowie, przyjechali, by na własne oczy zobaczyć skalę katastrofy. Sytuację na Jeziorze Pilchowickim i rzece Bóbr kontrolowali posłowie: Przemysław Czarnek, Szymon Pogoda, Anna Zalewska i Marzena Machałek a także samorządowcy z regionu. Podczas konferencji prasowej parlamentarzyści nie zostawili suchej nitki na rządzących, którzy w ich ocenie są odpowiedzialni za skutki katastrofy i śnięcia 15 ton ryb.
Poseł Zalewska zapowiedziała złożenie skargi środowiskowej, a poseł Pogoda składa interpelacje o niezwłoczne skierowanie pomocy dla przedsiębiorców poszkodowanych przez katastrofę.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
[ See image gallery at lwowecki.info ]
Artykuł Posłowie PiS o skali i odpowiedzialnych za katastrofę w Pilchowicach pochodzi z serwisu Lwówecki.info .
Źródło: Lwówecki.info