
Czy po ponad ćwierć wieku od zawieszenia połączeń pasażerskich do Bogatyni w końcu pojedziemy pociągiem? Szanse na to rosną, choć scenariusz zakłada zupełnie nowy plan działania. Jak podaje portal Rynek Kolejowy, krajowy zarządca infrastruktury – PKP PLK – potwierdza, że trwają zaawansowane rozmowy w sprawie przekazania linii do naszego miasta pod skrzydła samorządu Dolnego Śląska. Te doniesienia w pełni potwierdzają założenia i scenariusze, o których na łamach Bogatynia.info.pl pisaliśmy już wielokrotnie.
Grafika akcji promocyjnej #kolejnakolejdobogatyni
Dla mieszkańców Bogatyni, którzy od 2000 roku są skazani wyłącznie na komunikację autobusową, to kluczowa wiadomość. Dotychczasowy, szumnie zapowiadany plan zakładał wielką modernizację w ramach rządowego programu Kolej Plus. Rzeczywistość zweryfikowała jednak te zamierzenia – gigantyczne koszty inwestycji mogłyby całkowicie zablokować start prac, przed czym jako redakcja Bogatynia.info.pl ostrzegaliśmy na naszych łamach już od dłuższego czasu.
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego (UMWD) wdrożył więc plan awaryjny: przejąć tory i zrobić remont we własnym zakresie – skromniej, szybciej i taniej. Dokładnie taki rozwój wypadków wieszczyliśmy w naszych wcześniejszych analizach, wskazując regionalny samorząd jako jedynego gracza zdolnego przełamać ten impas.
Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, zarząd nad ciągiem linii ze Zgorzelca przez Mikułową do Bogatyni (linie nr 290, 785, 786 oraz 324) obejmie Dolnośląska Służba Dróg i Kolei (DSDiK). Samorządowa spółka miałaby przejąć również nieużywany obecnie odcinek trasy łączący Turoszów z Bogatynią.
Jak podaje Rynek Kolejowy, powołując się na wypowiedź Marty Pabiańskiej z Zespołu Prasowego PKP PLK:
„Obecnie prowadzimy rozmowy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego dotyczące możliwości przekazania samorządowi w zarządzanie infrastruktury oraz opracowanej dokumentacji”.
Oznacza to, że dolnośląscy urzędnicy nie będą musieli projektować wszystkiego od nowa. DSDiK będzie mogła legalnie wykorzystać rozwiązania techniczne, które na zlecenie PKP PLK zostały już przygotowane.
Przedstawiciele PKP PLK tonują na razie nastroje i zaznaczają, że kropka nad „i” nie została jeszcze postawiona, a o ostatecznych rozstrzygnięciach będą informować na bieżąco. Jednak dla nas, jak i dla ekspertów rynku kolejowego, sprawa jest jasna – w obecnej sytuacji finansowej przejęcie linii przez województwo to w zasadzie jedyna realna szansa na to, by Bogatynia zniknęła z mapy kolejowego wykluczenia.
Przypomnijmy, że ostatni pociąg pasażerski odjechał z Bogatyni w 2000 roku. Od tamtej pory transport publiczny opiera się tu wyłącznie na autobusach i prywatnych przewoźnikach. Cieszy nas, że oficjalne decyzje idą w kierunku, który jako bogatynia.info.pl wskazywaliśmy naszym Czytelnikom już wiele miesięcy temu. Czy powrót na tory pod wodzą Dolnego Śląska w końcu dojdzie do skutku? Do tematu z pewnością będziemy na bieżąco wracać.
Źródło: Bogatynia.info.pl