
Przebudowa tunelu wkroczyła w ostatnią fazę. FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA Choć drogowcy wciąż czekają na ostateczne „papiery” pozwalające na formalne oddanie inwestycji do użytku, to – jak zapewnia oleśnicki ratusz – nie ma już żadnych przeszkód, by puścić tamtędy ruch. Od jutra kierowcy znów przejadą
dzisiaj o 14:42 | Red

Przebudowa tunelu wkroczyła w ostatnią fazę. FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA
Już jutro kierowcy, rowerzyści i piesi będą mogli w pełni korzystać z nowej infrastruktury pod wiaduktem na ulicy Wiejskiej w Oleśnicy. Ratusz oficjalnie potwierdza wprowadzenie docelowej organizacji ruchu. Przy okazji urzędnicy szczegółowo odpowiadają na najczęściej pojawiający się wśród mieszkańców zarzut: dlaczego nie zdecydowano się na poszerzenie samej jezdni?
Choć drogowcy wciąż czekają na ostateczne „papiery” pozwalające na formalne oddanie inwestycji do użytku, to – jak zapewnia oleśnicki ratusz – nie ma już żadnych przeszkód, by puścić tamtędy ruch. Od jutra kierowcy znów przejadą pod wiaduktem, a piesi i cykliści skorzystają z zupełnie nowej infrastruktury.
Zamiast przeciskać się pasem tuż obok aut, niechronieni uczestnicy ruchu mają teraz do dyspozycji całkowicie odrębny tunel. To rozwiązanie, które eliminuje ryzyko potrąceń i drastycznie poprawia płynność ruchu w tym wąskim gardle Oleśnicy.
Otwarcie przejazdu to jednak tylko połowa historii. Od kilku dni na forach internetowych i w rozmowach mieszkańców przewijało się jedno, kluczowe pytanie: skoro ruch pieszy przeniesiono do nowego tunelu, dlaczego nie wykorzystano odzyskanego miejsca, aby poszerzyć wąską jezdnię dla samochodów?
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, sprawa poszerzenia drogi była „przedmiotem głębokiej analizy” projektantów. Okazuje się, że na drodze stanęła fizyka i geometria samego wiaduktu kolejowego.
– Z przyczyn łukowej formy wiaduktu, jak również jego położenia względem drogi, dopuszczone zostały jedynie niewielkie korekty geometrii jezdni, ale bez możliwości zasadniczego jej poszerzenia – wyjaśniają miejscy urzędnicy.
Co to oznacza w praktyce? Łuk wiaduktu sprawia, że im bliżej jego krawędzi, tym niżej zawieszone jest sklepienie. Gdyby asfalt wylano w miejscu dawnego chodnika, auta poruszałyby się bliżej ścian tunelu. Zwykła osobówka przejechałaby bez problemu, ale już busy, karetki, wozy strażackie czy samochody ciężarowe po prostu zahaczałyby o konstrukcję dachu. Aby tego uniknąć, miasto musiałoby drastycznie obniżyć dopuszczalną wysokość pojazdów wjeżdżających pod wiadukt, co z kolei sparaliżowałoby ruch większych aut w tej części miasta. Dodatkowo, każda kolizja oznaczałaby straty nie tylko dla kierowców, ale i dla PKP PLK – zarządcy obiektu.
Drogowcy musieli pójść na kompromis. Zdecydowano się na delikatne korekty, ale priorytetem pozostało zachowanie odpowiedniej skrajni drogowej dla wyższych pojazdów.
Sama inwestycja na ul. Wiejskiej nie byłaby możliwa, gdyby nie zastrzyk gotówki z zewnątrz. Ratusz poinformował, że aż 80 procent kosztów pokryły środki Unii Europejskiej. Projekt dostał zielone światło, ponieważ stał się kluczowym elementem większej układanki – marszałkowskiego planu budowy Dolnośląskiej Cyklostrady.
Przez Oleśnicę przebiega tzw. Trasa Kamienna. Docelowo rowerzyści przejadą bezpiecznie od strony Nieciszowa, właśnie przez ul. Wiejską, Wały Jagiellońskie, Wrocławską i Dobroszycką.
Magistrat zdradza też plany na przyszłość. Obecnie trwają prace nad dokumentacją projektową rozbudowy Cyklostrady przez tereny Parku Książąt Śląskich i Podzamcza. W planach jest przedłużenie ciągu pieszo-rowerowego na ul. Dobroszyckiej aż do granic miasta.
Za przygotowanie nowych projektów odpowiada Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu. Wygląda na to, że po jutrzejszym otwarciu tunelu na Wiejskiej, rowerzystów w Oleśnicy czeka w najbliższych latach jeszcze kilka dużych zmian.
Udostępnij:
Źródło: olesnicainfo.pl