
Do prokuratury wpłynęło zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego już prezesa legnickiego MPK Lubinianina Marcina Borysa, radnego Koalicji Obywatelskiej w Sejmiku Dolnośląskim. Wszystko to w przeddzień zmian politycznych, ponieważ Borys odchodzi z partii Donalda Tuska i wiąże
Do prokuratury wpłynęło zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego już prezesa legnickiego MPK Lubinianina Marcina Borysa, radnego Koalicji Obywatelskiej w Sejmiku Dolnośląskim. Wszystko to w przeddzień zmian politycznych, ponieważ Borys odchodzi z partii Donalda Tuska i wiąże się z koalicjantami PiS i Grzegorza Brauna. – SYSTEM, w którym Nas umieszczono robi wszystko, aby Nas różnić, w ten sposób nami STERUJE (…). „Polska duchowym zbawcą świata”, to nie jest tylko frazes, to jest w NAS – tłumaczy swoją decyzję polityk KO.

– Już jutro jedno z najważniejszych wydarzeń w moim życiu. GODZINA 11 rozpoczynam najważniejszy etap w mojej dotychczasowej egzystencji. Po wielu latach obserwacji sceny politycznej oraz zmian w Polsce, potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. SYSTEM, w którym Nas umieszczono robi wszystko aby Nas różnić, w ten sposób nami STERUJE, używając konfliktu jako najważniejszej broni. Mówię DOŚĆ…! – zakomunikował we wtorkowe przedpołudnie, Marcin Borys, radny KO w Sejmiku.
To potwierdzenie od dawana spodziewanego, trwałego związania się z Markiem Wochem, który w niejasnych okolicznościach przejął szyld Bezpartyjni Samorządowcy. O tyle dziwne, ponieważ Woch nigdy nie był samorządowcem, a nie jest też bezpartyjnym, ponieważ szefuje nikomu nieznanej partii Stronnictwo Pracy.
Jakiś czas temu tak to skomentował jeden z dolnośląskich działaczy Bezpartyjnych Samorządowców Bohdan Stawiski:
– Marek Woch jest uzurpatorem w środowisku Bezpartyjnych Samorządowców. Żeby być Bezpartyjnym Samorządowcem to przede wszystkim trzeba być samorządowcem, a ja nie widzę w jego CV rozdziału, w którym gdziekolwiek i kiedykolwiek był samorządowcem – skwitował Bohdan Stawiski, jeden z liderów BS, członek zarządu powiatu wołowskiego. – Chciałbym serdecznie pozdrowić Marka Wocha. Marku ty nie reprezentujesz Bezpartyjnych Samorządowców, ty się pod naszą organizację podszywasz. Nie zachowuj się jak klasyczny polityczny cebulak. Trochę honoru, odwagi, rozumu… Pozdrawiamy z Dolnego Śląska.
Jak często podkreślały media, Marek Woch przegrał wszystkie wybory, w których startował, nawet na wójta w gminie Kąkolewnica, w powiecie radzyńskim. Natomiast w ostatnich wyborach na prezydenta RP zdobył najgorszy wynik ze wszystkich trzynastu kandydatów – nieco ponad 18 tys. głosów czyli 0,09 proc. poparcia. Od jesieni natomiast jest związany z Grzegorzem Braunem i jego Konfederacją Korony Polskiej.
Natomiast kilkanaście dni temu współpracę z nim nawiązał też Jarosław Kaczyński, prezes PiS, podkreślając, że będą wspólnie tworzyć prawicowy pakt senacki.
O współpracy Borysa i Wocha słychać było już od dawna. Kompletnie na sygnały o tym nie reagowały władze Koalicji Obywatelskiej. Wielu przypuszcza, że to głównie z tego powodu, że Marcin Borys jest bliskim krewnym Piotra Borysa, wiceministra sportu, a także dlatego że w wyborach partyjnych mocno wspierał Michała Jarosa, obecnego szefa dolnośląskich i wrocławskich struktur.
Najprawdopodobniej Marcin Borys ułatwi życie swoim kolegom z partii i sam zrzeknie się członkostwa.
Jakie ma plany polityczne i jaki program chce realizować?
– STĄD WYJDZIE ISKRA, o której mówili św. Faustyna, Czesław Klimuszko i Rozalia Celakówna- „Polska duchowym zbawcą świata”, to nie jest tylko frazes, to jest w NAS. Zapraszam do Polski bez konfliktów, bez podziałów i bez hejtu. Polska potrzebuje Nas, aby ją zmienić, to wola Jezusa Chrystusa, to ON nas umiłował. ich proroctwa nadchodzą – tyle zdradził we wtorek.
Jego plany może nieco skomplikować fakt, że legnicka spółka MPK, w której był prezesem i został z niej zwolniony, przekazała śledczym szczegółowy audyt z jego działalności na tym stanowisku.
Dokument liczy prawie 300 stron i opisuje szereg decyzji, które – zdaniem audytorów – mogły narazić Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Legnicy na straty finansowe oraz naruszenie zasad gospodarowania publicznymi pieniędzmi.
Wśród wielu kontrowersyjnych decyzji, byłego już szefa MPK, znalazł się zakup 59 noży składanych taktycznych, które – jak wynika z audytu – zostały zakwalifikowane jako koszty reprezentacji MPK. Dokument wskazuje, że faktura została dostarczona do sekretariatu, a wydatek został rozliczony na polecenie prezesa.
Audyt wykazał również szereg wydatków zakwalifikowanych jako koszty reprezentacji, których zasadność budzi poważne wątpliwości. Wśród nich znalazło się m.in. spotkanie w Hotelu Europa w Lubinie za ponad 2,1 tys. zł, opisane jako rozmowy mające przynieść spółce zewnętrzne fundusze.
Audytorzy szczegółowo przeanalizowali również delegacje byłego prezesa MPK. Najdroższy był wyjazd do Warszawy w dniach 15 – 17 lutego 2026 roku do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki. Delegacja kosztowała MPK 3 342,45 zł. W rozliczeniu znalazły się diety, przejazdy, noclegi, usługi gastronomiczne, a także prywatny masaż za 350 zł, opłacony służbową kartą płatniczą prezesa.
Kontrolerzy zwracają uwagę także na politykę kadrową. Z ustaleń wynika, że 24 pracowników zatrudniono poza konkursem, a 16 osób przyjęto na bezpośredni wniosek prezesa. Powstały również nowe stanowiska, m.in. specjalisty ds. social mediów oraz specjalisty ds. sprzedaży i umów.
Zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa 17 lipca skierowane zostało do prokuratury.
– A w prokuraturze Chrystus może mu już nie pomóc – komentuje jeden z sejmikowych kolegów Marcina Borysa, który uważa, że to odejście będzie dużą ulgą dla klubu KO. – Ciekawe czy zwiąże się z PiS, czy z tymi radnymi, których prezes Kaczyński z klubu PiS jakiś czas temu wyrzucił. Bo wróbelki ćwierkają, że ma powstać nowy klub w Sejmiku.
Tekst pochodzi z portalu tuwroclaw.com
Źródło: Lubin Portal Miasta (lubin.pl)