
Audio Czytaj na głos Dolny Śląsk, szczególnie powiat karkonoski i lwówecki mocno ucierpiał podczas dzisiejszej nawałnicy. Woda wdarła się również na Osiedle Robotnicze w Jeleniej Górze i mocno utrudniła życie kierowcom. Ile może kosztować przejazd przez zalaną ulicę? A co grozi autu w głębszej w
Dolny Śląsk, szczególnie powiat karkonoski i lwówecki mocno ucierpiał podczas dzisiejszej nawałnicy. Woda wdarła się również na Osiedle Robotnicze w Jeleniej Górze i mocno utrudniła życie kierowcom.
Takie kadry widzimy dziś na wielu jeleniogórskich osiedlach – kierowcy brną przez zalane ulice, jakby to była zwykła kałuża. Tymczasem woda sięgająca progów czy zderzaka to poważne ryzyko dla samochodu, a czasem i dla portfela właściciela.
Ano sporo, a ewentualne uszkodzenia zależą od głębokości wody.
Ogólna zasada mechaników brzmi: jeśli woda sięga powyżej progów, ryzyko gwałtownie rośnie. Przy autach z niżej położonym silnikiem (nisko zamontowany wlot powietrza) próg bezpieczeństwa bywa jeszcze niższy.
Uszkodzenia mechaniczne podwozia – pod wodą nie widać, co faktycznie kryje się na drodze: wyrwany właz studzienki, krawężnik, dziura. Wjazd z impetem w taką przeszkodę może uszkodzić zawieszenie, felgi czy oponę. Zalanie układu elektrycznego – nowoczesne auta pełne są czujników i modułów elektronicznych umieszczonych nisko przy podwoziu. Woda i błoto potrafią doprowadzić do zwarć i korozji, które ujawniają się dopiero po kilku tygodniach.
Najbezpieczniej jest zawrócić i poszukać objazdu. Jeśli przejazd jest konieczny, można jechać bardzo wolno, na niskim biegu, unikając fali wodnej przed maską. I nie zatrzymywać się w trakcie przejazdu.
Źródło: Wałbrzyszek.com