
Region N11 jest już zalany, a w Jeleniej Górze obserwuje się coraz większe straty. Pomimo obecnej sytuacji, ryzyko powtórzenia powodzi na skalę z 2024 roku jest niskie, gdyż wymagałoby znacznie bardziej ekstremalnych opadów. Bardziej prawdopodobne są lokalne podtopienia po burzach niż powódź rzeczna.
Woda zalewa powoli i częściowo kolejne niżej położone ulice i obiekty. Taki obraz obserwujemy już w Jeleniej Górze.
Częściowo zalany został parking obok marketu Castorama i parking przy KCM na ul. Bankowej. Czy miastu grozi powódź taka jak sprzed dwóch lat? Synoptycy uspokają, jednak mówią o możliwych miejscowych podtopieniach.
Deszcz pada mocno i do tego dochodzi spory wiatr.
Przy obecnie prognozowanych opadach ryzyko powtórki powodzi na skalę z 2024 r. wydaje się niskie – potrzebne byłyby znacznie bardziej ekstremalne, długotrwałe opady niż te obecnie zapowiadane. Możliwe są raczej lokalne podtopienia po nawalnych burzach (typowe dla lata), a nie powódź rzeczna.
Źródło: Wałbrzyszek.com