
Dziesięć osób na wyspie i sekret sprzed lat. Najlepszy kryminał wszech czasów bije rekordy Kryminały od lat królują na listach bestsellerów, a ich popularność nie słabnie. W opublikowanym 9 lipca przez serwis Collider rankingu „10 największych powieści kryminalnych wszech czasów” znalazły się takie
Kryminały od lat królują na listach bestsellerów, a ich popularność nie słabnie. W opublikowanym 9 lipca przez serwis Collider rankingu „10 największych powieści kryminalnych wszech czasów” znalazły się takie tytuły jak „Dziewczyna z tatuażem” Stiega Larssona, „Przygody Sherlocka Holmesa” Arthura Conan Doyle’a czy „Utalentowany pan Ripley” Patricii Highsmith. Jednak to właśnie „I nie było już nikogo” Agathy Christie, wydane w 1939 roku, zdobyło pierwsze miejsce, zostawiając konkurencję daleko w tyle.
Powieść Christie uznawana jest za arcydzieło gatunku. Według wydawnictwa HarperCollins to „najlepiej sprzedająca się powieść kryminalna wszech czasów”, z imponującą liczbą 100 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie. Na portalu Goodreads książka może pochwalić się oceną 4,27 na 5, przy ponad 1,6 miliona ocen czytelników, a na Lubimyczytać 8/10.
„I nie było już nikogo” to historia dziesięciu osób, które zostają zaproszone na odizolowaną wyspę, gdzie stopniowo giną w tajemniczych okolicznościach. Każda z postaci skrywa mroczny sekret, a ich losy splatają się w niepokojącą, pełną napięcia intrygę. To właśnie nieprzewidywalność zakończenia i oryginalność fabuły sprawiły, że książka Christie do dziś uchodzi za wzór literackiej zagadki.
„I nie było już nikogo” doczekało się licznych adaptacji filmowych i telewizyjnych, a każda z nich stara się oddać mroczny klimat i psychologiczną głębię oryginału. Powieść Christie nie tylko wyznaczyła nowe standardy w literaturze kryminalnej, ale także zainspirowała twórców na całym świecie do eksperymentowania z formą i treścią. Niezmiennie od niemal 90 lat książka pozostaje synonimem doskonałej zagadki i mistrzowskiego suspensu.
Sarah Phelps, scenarzystka miniserialu BBC One z 2015 roku inspirowanego powieścią, w wywiadzie dla BBC Media Centre przyznała: „Widać, że autorka czerpie ogromną satysfakcję z tego, jak udało jej się skonstruować tę intrygę – ten niezwykły popis – jednak gdy spojrzymy na całość jak na powieść, a nie tylko jak na serię coraz bardziej wymyślnych sztuczek, okazuje się ona czymś doprawdy wyjątkowym”. Phelps podkreśliła również, że jej adaptacja miała „zszokować i zaintrygować widzów tak samo, jak książka od lat fascynuje czytelników”.