W Lubinie rozważane jest wyburzenie bloków mieszkalnych, aby odsłonić zabytkowy kościół oraz historyczną starówkę. Ta propozycja wywołuje dyskusje i reakcje wśród lokalnych mieszkańców.
Spór o przyszłość centrum Lubina trwa od lat. Miasto chce wyburzyć cztery bloki, by wyeksponować zabytkowy kościół i mury miejskie, ale mieszkańcy nie godzą się na wykup mieszkań i zarzucają magistratowi zaniżanie wycen.
Wygląd starówki ważniejszy od mieszkańców? W Lubinie w ramach rewitalizacji centrum chcą wyburzyć cztery bloki, bo zasłaniają zabytkowy kościół i mury miejskie. Mieszkańcy mówią stanowcze "nie". To sprawa o której informowaliśmy już na portalu Radia Wrocław .
Negocjacje z mieszkańcami w tej sprawie trwają od lat, bo już w 2007 roku rada miasta w miejscowym planie oznaczyła te budynki do wyburzenia. Większość lokatorów nie zgadza się wciąż na wywłaszczenie. Tylko szesnastu właścicieli z sześćdziesięciu sprzedało miastu mieszkania. Sprawa dotyczy bloków z wielkiej płyty wybudowanych 60 lat temu między głównym placem miasta, a kościołem Matki Bożej Częstochowskiej. Mieszkańcy twierdzą, że mimo lat budynki są w dobrym stanie i wcale "nie szpecą":
W miejscu bloków ma powstać m.in podziemny parking
Magistrat odpiera też zarzuty dotyczące zaniżania wycen lokali. Jak przekazała Radiu Wrocław rzeczniczka Urzędu Miasta Lubina ceny wynikają z operatów szacunkowych sporządzonych przez biegłych rzeczoznawców, których mieli wybierać sami mieszkańcy. Jak przekonuje rzeczniczka prasowa lubińskiego magistratu Joanna Dziubek, nie jest prawdą że miasto przedkłada estetykę miasta nad poczucie bezpieczeństwa jego mieszkańców:
Obecnie plany rewitalizacji przewidują nie tylko odtworzenie historycznej zabudowy, ale także budowę podziemnego parkingu, który będzie mógł pełnić także funkcje schronu. Miasto zaznacza, że obecnie większość lokali w tych obiektach i tak jest przeznaczona jedynie na wynajem. Z 60 rodzin do tej pory miastu udało się przekonać 16. Miasto przekonuje, że żaden z mieszkańców nie trafi na ulicę, bo cała procedura wywłaszczenia jest prowadzona zgodnie z przepisami prawa i z poszanowaniem własności prywatnej.