
Noc z 14 na 15 lipca 2026 roku zapisała się pod znakiem skrajnie niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych w całym regionie karkonoskim. Potężne burze i uderzenia porywistego wiatru wymusiły postawienie w stan pełnej gotowości wszystkich służb ratunkowych. Do walki z żywiołem ruszyli również strażacy
Noc z 14 na 15 lipca 2026 roku zapisała się pod znakiem skrajnie niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych w całym regionie karkonoskim. Potężne burze i uderzenia porywistego wiatru wymusiły postawienie w stan pełnej gotowości wszystkich służb ratunkowych. Do walki z żywiołem ruszyli również strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łomnicy, którzy prowadzili intensywne działania na obszarze Jeleniej Góry oraz sąsiedniej gminy Mysłakowice.
Gwałtowny front burzowy przyniósł ze sobą ulewne deszcze oraz niszczycielskie porywy wiatru, które łamały drzewa jak zapałki i uszkadzały infrastrukturę. Zgłoszenia o niebezpiecznych wiatrołomach oraz zalaniach zaczęły spływać do stanowiska kierowania natychmiast po przejściu pierwszej fali nawałnicy.
Strażacy z OSP Łomnica zostali zadysponowani do usuwania skutków ekstremalnej pogody w dwóch kluczowych obszarach. Ich działania polegały przede wszystkim na:
Praca ratowników wymagała ogromnej precyzji i ostrożności, gdyż wiele interwencji prowadzonych było przy stale utrzymujących się, trudnych warunkach atmosferycznych.
Dzięki pełnemu zaangażowaniu i sprawnej koordynacji z Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze, sytuację na zagrożonych odcinkach udało się stosunkowo szybko opanować. Druhowie z OSP Łomnica meldowali zakończenie swoich działań oraz powrót do bazy wczorajszego wieczora o godzinie 22:20.
Służby ratunkowe w dalszym ciągu monitorują sytuację w powiecie karkonoskim i apelują do mieszkańców o ostrożność – połamane gałęzie zawieszone wysoko na drzewach wciąż mogą stanowić poważne zagrożenie.
Autor: Redakcja Jelonka24.pl
Fot. OSP Łomnica





Źródło: Jelonka24 (jelonka24.pl)