
Miały być remedium na wpięcie do sieci kolejowej miejscowości, które wciąż czekają na powrót pociągów osobowych – i z roku na rok zyskują coraz większą popularność. Autobusy Kolei Dolnośląskich kursujące „za pociąg” do Stronia Śląskiego, Góry i Sycowa notują ogromne wzrosty pasażerów, którzy korzyst
Miały być remedium na wpięcie do sieci kolejowej miejscowości, które wciąż czekają na powrót pociągów osobowych – i z roku na rok zyskują coraz większą popularność. Autobusy Kolei Dolnośląskich kursujące „za pociąg” do Stronia Śląskiego, Góry i Sycowa notują ogromne wzrosty pasażerów, którzy korzystają z połączeń na jednym bilecie kolejowym.
Najpierw pilotażowo uruchomiono połączenia z Kłodzka do Stronia Śląskiego przez Lądek-Zdrój. Autobusy ruszyły pod Śnieżnik we wrześniu 2022 roku i z dnia na dzień poprawiły komunikację na Ziemi Kłodzkiej. Tylko w ciągu miesiąca z połączenia skorzystało ponad pięć tysięcy pasażerów, jednak z każdym rokiem ta liczba rośnie.
-Z autobusów Kolei Dolnośląskich jeżdżących do Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego korzysta miesięcznie nawet 10 tys. osób, ponieważ poza obsługą ruchu turystycznego Ziemi Kłodzkiej służą one przede wszystkim w codziennych dojazdach do szkoły czy pracy – mówi Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego, i dodaje: – Budujemy już linię kolejową do Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego, co jeszcze mocniej uatrakcyjni ten piękny i bardzo popularny wśród turystów z całej Polski region.
Istotnie, każdy kolejny rok dla linii D92 coraz bardziej imponuje pod względem popularności: w minionym roku z połączenia autobusem „za pociąg” skorzystało 111 tys. pasażerów, a w samym wrześniu 2025 roku ta liczba przekroczyła 11 tys. podróżnych. Gdy pilotaż okazał się strzałem w dziesiątkę, na Dolnym Śląsku uruchomiono dwie kolejne linie autobusowe.
Mieszkańcy Sycowa i Góry coraz częściej wybierają Koleje Dolnośląskie! Tak, jak linia do Stronia Śląskiego od razu zdradzała ogromny potencjał – przede wszystkim pod kątem turystycznym – tak dwie kolejne linie: z Rawicza do Góry i z Oleśnicy do Sycowa miały przede wszystkim na celu wpięcie do sieci kolejowej miejscowości wykluczonych komunikacyjnie.
-Do miejscowości, do których nie dociera pociąg, przywracamy połączenia autobusem „za pociąg”, a cała podróż odbywa się na jednym, kolejowym bilecie. To bardzo wygodne, bo można kupić bilet w relacji Warszawa Centralna czy Wrocław Główny do Sycowa i Góry. Coraz więcej osób korzysta z tych połączeń, porównując poszczególne okresy obserwujemy ponad 40% wzrosty w liczbie podróżnych – mówi Michał Rado, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego odpowiedzialny w nim m.in. za kolej.
System „autobusów za pociąg” jest jednym z trzech w Polsce, które wprowadziły spółki kolejowe. Jednak jako jedyny jest w całości dostępny w rozkładach kolejowych, a przystanki znajdują się w bazie kolejowej. Dzięki temu na całą podróż podróżni potrzebują tylko jednego biletu. Dokładnie tak, jak gdyby na całej trasie podróżowali pociągami.
Autobus „za pociąg” ma wiele korzyści. Ujęcie autobusów KD w systemach kolejowych niesie za sobą sporo korzyści, nie tylko w zakresie oferty biletowej. Gdy pociąg na szlaku się spóźni, autobus do Sycowa czy Góry poczeka na pasażerów. Analogicznie: skomunikowane są połączenia autobusowe z pociągami. Te korzyści widzą pasażerowie, którzy coraz chętniej wybierają Koleje Dolnośląskie na ostatnich odcinkach dojazdowych do swoich miejscowości.
-Zapotrzebowanie na tę linię jest coraz większe i mam nadzieję, że wkrótce to połączenie przeniesie się „na tory”. Wiadomo, że linia do Sycowa jest obecnie rewitalizowana. Jednak już teraz z autobusów za pociąg korzystają coraz liczniej mieszkańcy, bo połączenia są skomunikowane w Oleśnicy z pociągami jadącymi dalej w kierunku Wrocławia Głównego – mówi Łukasz Kuźmicz, burmistrz Sycowa.
Z połączeń w relacji Oleśnica – Syców przez Cieśle, Poniatowice, Jemielną Oleśnicką i Stradomię w 2025 roku skorzystało blisko 40 tys. podróżnych. Ponad 33 tys. podróżnych to wynik na odcinku Rawicz – Góra.
-Tutaj od czerwca będziemy jednak obserwowali jeszcze większy wzrost podróżnych, bo dzięki uruchomieniu KD Sprinterów na odcinku Wrocław – Leszno znacząco skrócił się czas połączeń z Góry do Wrocławia. Teraz dzięki możliwej przesiadce w Bojanowie czas przejazdu zmalał do nawet 1 godz. i 11 minut – zauważa Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Autobusy „za pociąg” kursują po trzech dolnośląskich trasach: z Kłodzka do Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego, z Oleśnicy do Sycowa i z Rawicza przez Bojanowo do Góry. W autobusach jest konduktor, który sprzeda bilet na przejazd zarówno autobusem, jak i dalej pociągiem. Koleje Dolnośląskie to przewoźnik kolejowy operujący w czterech województwach i trzech krajach.
Jak swego czasu wyliczyła Rzeczpospolita, po Dolnym Śląsku jeżdżą najszybsze pociągi regionalne w Polsce. Najnowsze Elfy, które w liczbie 55 pojazdów zamówił dolnośląski przewoźnik, rozwijają prędkość do 160 km/h, a połączenia KD Sprinter realizują połączenia pomiędzy największymi miastami na linii, niejednokrotnie oferując czas przejazdu zbliżony lub nawet szybszy, niż Intercity.
źródło: Koleje Dolnośląskie
Tagi: Legnica
Zdjęcia: arch. Koleje Dolnośląskie
Źródło: zmiedzi.pl